niedziela, 4 czerwca 2017

Upominki z Meet Beauty 2017 i nie tylko



meet beauty 2017, dużo kosmetyków, upominki


 Hej!:)

Nieprawdopodobne, że od wydarzenia Meet Beauty minęło już 2 tygodnie! Relacja z weekendu pojawiła się na blogu w zeszłym tygodniu -> tutaj. Każda z uczestniczek wróciła z Nadarzyna przeładowana kosmetycznymi podarunkami, jednak to nie wszystko! Kilka dni temu każda dziewczyn otrzymała dodatkową przesyłkę z kolejnymi niespodziankami. Chociaż na fotografiach widnieje ogrom produktów, część z nich przygarnęła mama i przyjaciółki.

Zaskoczeniem okazał się balsam - fluid, który idealnie sprawdził się przy mankamentach skóry  (np. pajączki na nogach). Nawet w dzisiejszy upał cały dzień utrzymuje się na nogach (sądziłam, że takie produkty spływają po nogach). Pomimo, iż w paczkach znalazł się odcień do ciemnej karnacji, stapia się z moją dosyć jasną skórą.


Oprócz perłowej bazy, pozostałe kosmetyki to u mnie nowość. Nie spodziewałam się, że węglowy żel do mycia twarzy będzie aż tak czarny!:) Węglowa, czarna formuła o zapachu gum rozpuszczalnych. Nowość na rynku, czyli Esencja 4w1 (pielęgnuje jak krem, regeneruje jak maska, tonizuje jak tonik, oczyszcza jak mleczko). Opis z pewnością zachęcający.


Podarunki od Lirene były chyba najbardziej zróżnicowane. W mojej torbie znalazł się krem nawilżający, korektor punktowy oraz skarpetki regenerujące.


Cenię markę Palmers, za kosmetyki pielęgnacyjne, które zazwyczaj są niezawodne. Poniżej możecie zobaczyć balsam z olejkiem kokosowym, pomadkę ochronną oraz kurację do włosów z tej samej serii. Saszetka proteinowej kuracji wystarczy na około 3 "zabiegi" przy mojej długości włosów. Podeszłam do niej podobnie jak do masek Biovax (ma podobną konsystencję) - nałożyłam produkt na wilgotne włosy, po 3 godzinach zmyłam. Włosy są mocno zregenerowane po pierwszym użyciu, jednak pamiętajmy, że nie każde włosy pozytywnie reagują na olej kokosowy:)

Dodatkowo, zaprezentowano siostrzaną markę Alma K (kosmetyki z morza martwego). W torebce znalazł się ochronny krem do rak oraz próbka

Marka Diagnosis przygotowała dla nas m.in serum do twarzy ze złotem wraz z płatkami pod oczy z tej samej serii (cała dwójka trafiła od razu do mojej mamy). Ponadto, każda z dziewczyn otrzymała suplement Regital włosy skóra paznokcie, który zachęca bogatym składem. Dwie tubki kremów, skierowane do mam - przeciw rozstępom oraz do pielęgnacji biustu.




Jest to moje pierwsze spotkanie z marką i jestem oczarowana jaśniejsza propozycją poniższych cieni - Vanilla.

Upominki od marki Pierre Rene były również mocno zróżnicowane. W mojej torebce znalazł się podkład Skin Balance, mascara Royal lashes oraz pomadka.

Żel do mycia twarzy, chusteczki do demakijażu oraz  2 etapowy zabieg oczyszczająco - kojący, który serdecznie polecam!


Rozświetlacz z gąbeczką, który bywa zdradliwy. Jego konsystencja jest zbyt płynna, jednak przy odpowiedniej ilości daje na skórze przepiękny efekt! Drugą nowością marki jest Duo Stick 2w1 do konturowania (wielki plus za eleganckie opakowanie).


Uczestniczyłam jedynie w jednych warsztatach makijażowych, prowadzonych przez Karolinę Zientek. Na uczestniczki czekały pudełeczka wypełnionymi kosmetykami (i nie tylko), wybranymi przez Panią Karolinę.
Poniżej porównanie najnowszego odcienia czerwieni nr. 18, oraz nr. 9 z pierwszej serii. Nowsza wersja jest delikatnie ciemniejsza, chłodniejsza, głębsza i dodaje makijażowi elegancji. Jeśli pozostałe kolory z nowej serii wydają wam się zbyt krzykliwe, wybierzcie nr. 18 - nie pożałujecie.





Pod koniec tygodnia kurier zaskoczył zapewne niejedną z nas!:) Ogromne pudło, z kolejnymi niespodziankami było idealnym prezentem dla dużych dzieci (moje dotarło 1 czerwca).

Seria przeznaczona do pielęgnacji stóp, idealna na lato. 

Niemiecka marka Cosnature przygotowała dla nas masło do ciała, maskę do włosów oraz cała masę próbek.


O nasze piękne włosy, skórę i dłonie zadbała również marka Sylveco z kosmetykami Vianek oraz Biolaven. Za każdym razem, kiedy kosmetyki Vianek stoją na mojej półce od nowa jestem zauroczona ich szatą graficzną.


Zestawienie z Meet Beauty zamyka marka Eveline z przepięknym, kolorowym pudełkiem. U mnie znalazł się wariant pielęgnacyjny.


Jednak to nie wszystko! Marka Bandi przygotowała dla nas kosmetyki m.in z najnowszej serii UV EXPERT, czyli ochrona przeciwsłoneczna. Bardzo miło wspominam Panie ze stoiska Bandi, które były przepełnione pozytywną energią i niesamowicie dumne ze swoich dzieci - najnowszych kosmetyków:)


Marka Delia zadbała o nasze dłonie. Kremy do rąk zagoszczą u mnie na stałe. 

Przed wydarzeniem w Nadarzynie, na instagramie zaczęła krążyć informacja o poszukiwaniu ambasadorek przez NaturalsPharm. Wiele dziewczyn nastawiło się sceptycznie, jednak na stoisku czekały na nas przygotowane torby.  W mojej paczce znalazło się m.in  serum marki LAB ONEPremium Collagen 5000 oraz inne suplementy.


Po powrocie do domu przywitał mnie kurier z wygraną u Włosy muszą być długie. Jestem zakochana w tej serii Biovax!


  Wpadło wam coś szczególnie w oko?:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz