środa, 15 listopada 2017

TOO FACED, PALETA FUNFETTI - PIERWSZE SPOTKANIE Z TOO FACED



Paleta Funfetti to moje pierwsze spotkanie z cieniami marki Too faced (całkiem nieplanowane, ponieważ znalazła się u mnie po wygranym rozdaniu u Ani :)).
Chociaż była to edycja limitowana, w dalszym ciągu można ją znaleźć na allegro.

czwartek, 2 listopada 2017

BENEFIT SUGARLICIOUS zestaw do ust i policzków


SUGARLICIOUS to zgrabne pudełeczko, w którym ukryto cztery miniatury przeznaczone do makijażu ust oraz policzków. W skład zestawu wchodzi:
  • Bene tint (4 ml);
  • High beam (4 ml);
  • Sugarbomb (2 g);
  • Ultra plush Sugarbomb (6,5 ml).
Niezbędny zestaw do ust i policzków. Lekkie odcienie zaproponowane w tym zestawie nadadzą skórze naturalny, świeży wygląd.

niedziela, 29 października 2017

SHINYBOX THINK PINK październik 2017

shinybox październik 2017

Po dwuletniej przerwie powróciłam do pudełek Shinybox a zachęcił mnie do tego rabat -50%. Październikowa edycja tradycyjnie przypomina o walce z rakiem piersi, dlatego w pudełku znalazło się wiele informacji o ich prawidłowym badaniu, mitach choroby i historii różowej wstążki.

niedziela, 15 października 2017

Co kupiłam na promocji w Rossmannie -55%? WYNIKI ROZDANIA



Hej!

We wtorek rozpoczęła się jesienna promocja w Rossmannie i gdybym nie musiała kupić nowego tuszu, pewnie przymknęłabym oko na zakupy. Do drogerii dotarłam dopiero ok. 18 godziny i jakie było moje zdziwienie, kiedy szafy były nadal oblegane przez klientki. Nie miałam określonej listy, więc musiałam spontanicznie dobrać produkty z kategorii "twarz" i "usta", abym otrzymała rabat 55%.  Co rzuciłam do koszyka?

piątek, 6 października 2017

Jesienna pielęgnacja z naturalnymi kosmetykami prosto z MAROKA!



Dzięki uprzejmości sklepu Marokosklep miałam przyjemność wypróbowania BIO kosmetyków prosto z Marakeszu oraz poznania tradycji pielęgnacyjnych z tego regionu. Oprócz dzisiejszych bohaterów, dotarła do mnie mini książeczka, w której znalazłam całą masę intrygujących produktów.

Pewnie domyślacie się, że kosmetyki są naturalne, oleje certyfikowane a mydła wegańskie. Nic więc nowego, znajdziemy takie w co drugiej drogerii. Czym więc różnią się kosmetyki sprowadzane z Maroka od tych, które możemy znaleźć stacjonarnie? Tak jak w przypadku pielęgnacji azjatyckiej, kobiety z tego zakątka świata mają swoje wizje dbania o skórę i od wielu lat są wierne konkretnym składnikom, które mają zadbać o ich skórę i zatrzymać jej starzenie.