wtorek, 10 lipca 2018

Zamówienie z Colourpop | Pierwsza paczka z USA

colourpoop recenzja kosmetykow


colourpoop recenzja kosmetykow


Hej!

Minęło 2,5 tygodnia od kiedy złożyłam zamówienie w amerykańskim Colourpop i jakie było moje zdziwienie, że JUŻ dzisiaj otrzymałam awizo:) Spodziewałam się znacznie dłuższego czasu oczekiwania. Na poczcie czekała na mnie podwójna niespodzianka - puszczono moją paczkę na kontroli celnej i nie musiałam płacić VATu. Przesyłki, które przekroczą próg $50 (czyli również progu darmowej wysyłki m.in do Polski) kwalifikują się do dodatkowych opłat. Jak dowiedziałam się z forum, jest to loteria i niektórym paczkom uchodzi to na sucho:) Na kartonie wyraźnie pisze co znajduje się w środku i ile zapłaciliśmy. 

Co znalazło się w paczce?

Oczywiście palety! Wizualnie można się w nich zakochać, wyglądają jak zabawki dla dużych dziewczynek. Nie przemyślałam tego wcześniej, ale zamówiłam dosyć podobne do siebie kolorystycznie palety. Na szczęście poszczególne cienie się nie dublują. Obie są zamykane na magnes, wykonanie jest solidne a rozmiary najbardziej mnie zaskoczyły o czym wspomnę za chwile:) Pierwsza z nich - GIVE IT TO ME STRAGIHT, czyli jedna z popularniejszych na stronie mieści się w męskiej dłoni! Wielkość jak i kolorystyka sprawiają, że może być idealna na podróże. Cena: $16 przy dzisiejszym kursie - ok 58 zł 

Colourpop give it to me straight swatches

Colourpop give it to me straight swatches

Colourpop give it to me straight swatches


Z kolei druga paleta - FORTUNE została wypuszczona całkiem niedawno i jako pierwsza znalazła się w moim koszyku. Na żywo zapiera dech w piersiach, prezentuje się obłędnie. Znajdziemy w niej 16 cieni w stonowanej, ciepłej tonacji. Zwróćcie uwagę na cień miser - coś niepowtarzalnego! Robiąc zdjęcia walczyłam ze sobą, żeby nie umoczyć palucha, więc nie mogę się doczekać kiedy wezmę ją w obroty.
Cena $22 - ok 81 zł

Colourpop Fortune swatches

Colourpop Fortune swatches

Colourpop Fortune swatches
Colourpop Fortune swatches

Colourpop Fortune swatches

Colourpop Fortune swatches

Przy takiej ilości cieni nie interesowały mnie pojedyncze wkłady, ale śledząc markę w internecie szczególną uwagę poświęca się cieniom Super Shock. Wrzuciłam do koszyka pierwsze lepsze złoto, tak na próbę! Okazało się, że cień nie przeżył podróży, ale nadal jest sprawny. Musiałam poczuć to na własnych palcach - faktycznie wydają się.... mokre. Są wyjątkowo miękkie, więc nic dziwnego, że podrzucana paczka nie stworzyła mu odpowiednich warunków na trasę. Mój odcień to Birthday Wish i szczerze? Wygląda jak biżuteria wylana do małego pojemniczka. Jest przepiękny!
Cena: $5 - ok  18 zł

colourpop super schock birthday wish

colourpop super schock birthday wish

colourpop super schock birthday wish

colourpop super schock birthday wish
 
Zgrzeszyłabym, gdybym nie dołożyła do zamówienia płynnych pomadek. Wybrałam dwa odcienie nude i wyszukując moich odcieni, nie zwróciłam uwagi na ich wykończenie. Grażyna biznesu nie kupiła ani jednej matowej pomadki:) Jaśniejsza, bardziej matowa to pochodzący z kolekcji SATIN - ECHO PARK. Ciemniejsza pochodzi z edycji BLOTTED a jej nazwa to ZUMA
Cena: $6 - ok 22 zł

Colourpop satin echo park; colourpop blotted zuma swatches recenzja

Colourpop satin echo park; colourpop blotted zuma swatches recenzja

Colourpop satin echo park; colourpop blotted zuma swatches recenzja

Colourpop satin echo park; colourpop blotted zuma swatches recenzja


Cieszę się, że w końcu zdecydowałam się złożyć zamówienie, chociaż gdyby nie urodziny i mus wybrania prezentu pewnie znów odkładałabym zakupy zza oceanu:) Miałam cichą nadzieję, że moja paczka nie będzie krążyć po świecie, w końcu i takie przypadki się zdarzają! Teraz zabieram się za testy i makijaże:) 

Kto z Was ma Colourpopowe perełki w swojej kolekcji?:) Jak wrażenia?


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz