SHINYBOX MARZEC 2018 It's a girls world

shinybox marzec 2018 it's a girls world zawartość

Większa część z was otrzyma pudełko dopiero w poniedziałek a moje zalegało dziś na poczcie! Jakimś cudem już wczoraj było w doręczeniu, ale po godzinie rozwożenia listonosz uznał, że odpali mi awizo. Najzwyczajniej w świecie nie chciało mu się wychodzić na 3 piętro, w końcu piątek;)

Obstawiałam, że marcowe pudełko będzie porażkową kontynuacją lutego - shiny praktycznie do końca nie uchyliło rąbka tajemnicy a jak wiadomo jeśli w pudełko miał się znaleźć ciekawy smakołyk od razu wykładali kawę na ławę. 

#1 GOCRANBERRY - olejek do demakijażu twarzy i oczu 29,00 zł / 150 ml (produkt pełnowymiarowy)

 

"Olejek przeznaczony jest do oczyszczania każdego typu skóry. Delikatnie, ale skutecznie usuwa makijaż i codzienne zanieczyszczenia. Dzięki zawartości dobroczynnych olejów kosmetyk pozostawia skórę zregenerowaną, odżywioną i wolną od podrażnień."


#2 FEEL FREE - antyoksydacyjny krem pod oczy bio 67 zł / 20 ml (produkt pełnowymiarowy)

 

"Unikalna formuła kremu zapewnia doskonałe nawilżenie oraz pomaga pozbyć się drobnych zmarszczek mimicznych. Marka Feel Free w swoich produktach promuje ideę powrotu do natury - troskę o środowisko naturalne oraz odpowiedzialne korzystanie z zasobów ziemi. Dlatego też skład kosmetyku w niemal 99% stanowią substancje pochodzenia naturalnego oraz surowce z upraw organicznych."


#3 NOVEX - maska nawilżająca włosy Mystic Black Baobab ok. 8 zł / 100 g

 

"Głęboko nawilżająca maska do włosów z wyciągiem z baobabu, dedykowana dla włosów suchych, zniszczonych zabiegami chemicznymi oraz termicznymi. Zwiększa elastyczność włosów, zapobiega puszeniu oraz ułatwia rozczesywanie. Nie obciąża włosów, pozostawia je lekkie oraz pełne blasku."

#4 BIELENDA - sztyft na odrosty i siwe włosy Instant Cover 16,70 zł / 4,3 g (produkt pełnowymiarowy)

 

"Sztyft, który skutecznie pokrywa odrosty i siwe włosy. Pomagają wydłużyć czas między kolejnymi farbowaniami, co zapobiega niszczeniu włosów. Idealnie dopasowują się do koloru włosów i nadają jednolity kolor. W zestawie znajdziesz jeden z 3 dostępnych kolorów: jasny brąz, brąz lub czarny."

#5 DELIA - podkład matujący Mineral Velvet Skin 10,40 zł / 35 ml (produkt pełnowymiarowy)


"Mineralny, trwale matujący fluid o lekkiej konsystencji i aksamitnym wykończeniu. Innowacyjna formuła fluidu absorbuje nadmiar sebum i zapobiega błyszczeniu skóry. Doskonale wyrównuje kolor i drobne niedoskonałości cery."

#6 MIYO - puder brązujący Sun Kissed Powder 15,99 zł / 10 g (produkt wymienny, pełnowymiarowy)

 

"Pocałunek słońca! Matowy puder brązujący, idealny do modelowania konturu twarzy lub podkreślenia efektu opalenizny. Gwarantuje perfekcyjny wygląd i jedwabiste wykończenie makijażu."

#7 EFEKTIMA - chusteczka brązująca do ciała 1,87 zł / 2 szt. (upominek, produkt pełnowymiarowy)

 

"Wyjątkowa, odpowiednio nasączona chusteczka brązująca o przyjemnym zapachu, do stosowania na twarz i ciało. Starannie dobrane składniki oraz formuła chusteczki zapewniają komfort i skuteczność stosowania."


Moje wrażenia

W tym miesiącu kosmetyk dla osób stałych w uczuciach okazał się strzałem w dziesiątkę i przypuszczam, że po ujawnieniu marki nikt nie spodziewał się olejku do demakijażu - bo właśnie o nim mowa:) Olejek znam jedynie z blogosfery i jestem ciekawa, czy jest równie dobry jak ten z Vianka. 
Krem pod oczy to kolejny, świetny kosmetyk wśród całego zestawu. Miałam cichą nadzieję, że taki produkt znajdzie się w pudełku, akurat potrzebowałam nowego i proszę - siła przyciągania:) 
Maska marki Novex znalazła się już kilka miesięcy temu, ale w innym wydaniu. Przyznam, że była bardzo skuteczna i włosy po niej wyglądały o niebo lepiej. 
Bielenda, cóż - raczej mało komu ten gadżet się przyda, ale jestem zaskoczona, że coś takiego wyszło na rynek:) Dla brunetek na pewno będzie to użyteczny produkt (jeśli jest dobry). W moim pudełku znalazł się najjaśniejszy odcień, ale mimo to będzie u mnie zalegał. 
Podkład Delia również trafił mi się w najjaśniejszy kolorze, więc pewnie go wypróbuję. Bronzer na zdjęciach wygląda znacznie cieplej niż jest w rzeczywistości. Był to produkt wymienny - niektórzy znaleźli pęsetę lub pilnik. 
Upominek, czyli chusteczki brązujące kojarzą mi się z tarapatami, mam nadzieję, że nie pokuszę się o ich użycie bo już raz narobiłam sobie niezłych plam takim wynalazkiem:) Samoopalaczy używam, ale w postaci pianek lub balsamów:) 
Podsumowując całość - jestem w tym miesiącu zadowolona. W porównaniu do poprzedniej edycji ta wypada naprawdę przyzwoicie. 


A Wam jak się podoba marcowe pudełko?

Zapraszam was jeszcze na rozdanie [KLIK], które lada dzień dobiega końca:) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Karolina Horsi blog , Blogger