piątek, 16 lutego 2018

Estee Lauder Double Wear - czy naprawdę jest tak długotrwały jak go malują? Makijaż i moje przygotowania do ślubu

estee lauder double wear 1n1 recenzja

Dzisiejszy bohater to stały bywalec wielkich wyjść, znalazł się na twarzy niejednej panny młodej w dniu jej ślubu, kojarzony z kryciem idealnym i fenomenalną trwałością nawet przy najtrudniejszych warunkach a mowa oczywiście o drugiej skórze od Estee Lauder. Tak jak wspominałam wam we wcześniejszych postach, od pewnego czasu szukam kosmetyków idealnych, po które sięgnę w swój ślub (tak tak, maluję się sama i obym tego nie pożałowała:)) Oczy i usta nie stanowią większego problemu, ale wierzchołkiem góry lodowej przy cerze mieszanej jest wybór bazy, podkładu i pudru, które nie wywiną żadnego numeru i będą niezawodne do samego rana. Wspominałam wam także, że testuję obecnie bazę Smashbox photo finish i to właśnie ona grała podkład pod dzisiejszy makijaż (jest PERFEKCYJNA). Swoją drogą - każdy wizażysta polecając swoje złote trójki, piątki itd podkładów ślubnych wymienia Estee Lauder Double Wear. Sprawdza się on przede wszystkim na cerach problematycznych, przetłuszczających się, na których inne podkłady zawodzą. Moim problemem jest oczywiście strefa T, z której produkty znikają najszybciej, taka przypadłość cer mieszanych:) Jeśli jesteście ciekawe jak odbywają się moje testy na TEN wielki dzień, zapraszam do lektury:)



Z serii najtrwalsze podkłady na wielkie wyjścia na pierwszy ogień poszedł Double Wear, ale niebawem porównam go z kolejnym, kultowym produktem do zadań specjalnych. Co dowiadujemy się na jego temat od producenta? 

"Podkład, który utrzymuje się do 24 godzin, zapewnia nieskazitelny wygląd przez cały dzień. Ten bezproblemowy, długotrwały podkład do twarzy zachowuje świeżość i wygląda naturalnie pomimo upału, wilgoci i wzmożonej aktywności. Podkład nie zmienia koloru, nie rozmazuje się i nie brudzi ubrań. Jest lekki i pozwala skórze czuć się komfortowo. Teraz nieskazitelny wygląd, który widzisz rano w lustrze towarzyszy Ci przez cały dzień. Beztłuszczowy, bezzapachowy."

estee lauder double wear 1n1 recenzja


  • GAMA KOLORYSTYCZNA - wybór koloru może okazać się kłopotliwy i to nie dlatego, że podkład dostępny jest w kilku odcieniach, wręcz przeciwnie. Przy zakupie znajdziemy podział na tonacje: ciepłą W, chłodną C oraz neutralną N. Kiedy już wybierzemy swoją tonacje mamy naprawdę obszerny wybór odcieni, ale najprawdopodobniej interesują was te najjaśniejsze. Sama sugerowałam się porównaniem do Revlon CS 150 buff, z poszukiwań wynikało, że odcieniem odpowiadającym jest 1N1, ale w rzeczywistości jest on lekko ciemniejszy. Co ciekawe, nałożony na odrobinę jaśniejszą skórę potrafi się w nią subtelnie wtopić. Dla skóry alabastrowej stworzono odcień 1N0, czyli neutralny, porcelanowy oraz 1C0 (chłodny, blady);
 
  • ŁATWA APLIKACJA - muszę wspomnieć o konsystencji, która różni się od podkładów, które znam. Double Wear jest gęsty, klejący i "przyczepia" się do skóry. Przy użyciu gąbeczki rozprowadza się bezproblemowo i równomiernie, nie tworzy smug;

  • KRYCIE - chociaż przez gąbeczkę krycie traci na intensywności, idealnie wyrównuje koloryt cery i przy niewielkich przebarwieniach zakrywa wszystko. W przypadku cięższych zmian wymaga użycia korektora. Widziałam filmy, na których tworzy maskę zakrywającą wszystko, ale w praktyce rozsądną, cienką warstwą na pewno nie uzyskamy pełnego krycia. Sam producent wspomina, że podkład zapewnia średnie krycie, które można budować;

  • NATURALNY WYGLĄD - cienka warstwa, solidne (ale nie pełne) krycie i naturalne wykończenie rzadko idzie w parze. Double Wear wygląda na twarzy niezwykle świeżo. Skóra wygląda zdrowo i promienieje. Nawet po użyciu matującego pudru makijaż nie wygląda ciężko;

  • TRWAŁOŚĆ - zdecydowanie jest to najtrwalszy podkład, jaki moja mieszana skóra miała okazję nosić. Nakładany o 6 rano utrzymywał się do wieczornego demakijażu ok. 21. W ciągu dnia rzadko robiłam poprawki, po prostu nie musiałam. Deszcz, mróz i wiatr nie jest mu straszny, trzyma się twarzy rękami i nogami;

  • NIE ZAPYCHA - wiem, że nie jest polecany do makijażu dziennego ze względu na swoją ciężkość. Uważam, że sam w sobie nie jest ciężki, ale jego trwałość powoduje, że musimy wysilić się podczas demakijażu by dogłębnie oczyścić skórę. Wystarczy kilka dni złej pielęgnacji, aby zapchać skórę. Sama nosiłam go całymi dniami przez miesiąc i nie narobił mi w tym czasie żadnego problemu. Jeśli decydujecie się na trwałe podkłady w makijażach dziennych polecam stosować olejki, które najlepiej radzą sobie z oczyszczaniem porów. W późniejszym okresie miałam problemy alergiczne, (ale nie przez kosmetyki) i musiałam ograniczyć makijaż, nosiłam kremy BB;

  • NIE PODKREŚLA SUCHYCH SKÓREK - jego satynowe wykończenie przypadnie do gustu niejednej cerze. Podkład nie zastyga na sztywny mat, przez co rzadko podkreśla suche skórki;

  • ŚWIETNIE PREZENTUJE SIĘ NA ZDJĘCIACH - w połączeniu z obiektywem potrafi optycznie wygładzić skórę;

  • ELEGANCKA BUTELECZKA - połączenie solidnego szkła ze złotą oprawą to najlepsze połączenie. Wygląd to jednak nie wszystko, w praktyce jest bardzo nieporęczna.

  • WYDAJNOŚĆ - nie bez powodu jego użytkowanie jest polecane tylko na specjalne okazje, podkład szybko znika z buteleczki i przy codziennym stosowaniu to kosztowna przyjemność;
  • BRAK POMPKI  - wydobywanie tej gęstej konsystencji bywa naprawdę kłopotliwe i niehigieniczne;
  • DEMAKIJAŻ WYMAGA CZASU -  tak jak wspominałam, jego domycie nie należy do najłatwiejszych zadań. Samo użycie płynu micelarnego i żelu/pianki może nie być wystarczające.
  • CENA - chociaż uważam, że jest wart każdej złotówki i warto zainwestować w perełkę na czarną godzinę cena nie należy do najniższych. Za 30 ml musimy zapłacić ok 150 zł (w zależności od sklepu).
esteelauder.pl - 182,00 zł
Sephora - 185,00 zł
Cocolita - 135,90 zł
Mintishop - 145,00 zł

estee lauder double wear 1n1 recenzja

estee lauder double wear 1n1 recenzja

estee lauder double wear 1n1 recenzja


estee lauder double wear swatches


estee lauder double wear 1n1 makijaż



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz