sobota, 29 kwietnia 2017

Ecocera, puder ryżowy fixer - dlaczego go nie polubiłam?


Opis producenta:

"Puder ryżowy stosowany jest w kosmetyce od wieków. Znany i stosowany był już w starożytnej medycynie Ajuwerdyjskiej jako specyfik łagodzący stany zapalne skóry. Jest on jednym z sekretów pięknych i zawsze młodych Azjatek ceniących jego doskonałe właściwości.
Wygładza cerę nadając jej aksamitną i jedwabistą gładkość. Wchłania nadmiar sebum długotrwale matując cerę oraz zapewniając jej piękny i zdrowy wygląd przez wiele godzin.

W momencie zetknięcia ze skórą biały kolor pudru stapia się idealnie z kolorytem cery.
Stosowany jako FIXER utrwala makijaż na cały dzień sprawiając że twarz wygląda promieniście i zdrowo nawet w 16 godzin po nałożeniu podkładu i różu. Produkt przeznaczony zarówno do profesjonalnego jak i do codziennego użytku, niezbędnik każdego wizażysty.
Szczególnie polecany do cery mieszanej i tłustej."

"Skład:  DIMETHYLIMIDAZOLIDINONE RICE STARCH, MAGNESIUM STEARATE, PHENOXYETHANOL, PARFUM, ETHYLHEXYLGLYCERI"



Pudry ryżowe, kierowane do cer mieszanych i tłustych są niezbędnikiem przy niwelowaniu nadmiernego świecenia się skóry. Obecnie na rynku znajdziemy kilka propozycji różnych firm i chociaż wszystkie opierają się na wchłaniającym sebum ryżu, to puder pudrowi nie równy. Dotychczas, z tej grupy fixerów najmilej wspominałam puder od Paese. Po multum rekomendacji postanowiłam wypróbować tańszą wersję (Ecocera), jednak po kilku miesiącach stosowania pora na podsumowanie i zakup czegoś lepszego.

Swoje 5 min..w blogosferze ma już dawno za sobą. Zdążył w tym czasie przetransformować swoje opakowanie (z początku był dostępny w plastikowym pojemniczku, przypominającym starszą wersję pudrów Paese). Obecny pojemnik wykonany jest znacznie solidniej, nie straszne mu urazy, jest odporny na pęknięcia, więc bez problemu można go nosić w torebce bez obawy na ryżową katastrofę. Razem z pudrem, załączony był puszek, którego nie dopatrzycie się na zdjęciach, ponieważ od razu wylądował w koszu. 



Dlaczego go nie lubię?

Może gdybym nie miała porównania do świetnego pudru Paese, nasz dzisiejszy bohater nie wypadłby swoimi właściwościami tak kiepsko. Zaczynając od samej faktury obu pudrów - Paese jest jedwabisty, delikatny, drobno zmielony, zaś w przypadku Ecocery byłam zdumiona jego tępą, niezbyt solidnie zmieloną "konsystencją". Może diabeł tkwi w szczegółach - oba pudry różnią się jedynie głównym składnikiem. Puder Paese opiera się na mączce ryżowej, natomiast puder Ecocera bazuje na skrobi ryżowej i dokładnie ją przypomina - skrobię. 

Mocno matuje skórę, przy czym jest równie mocno na niej widoczny. Minimalnie ją wybiela, co uważam za niedopuszczalne (w przypadku pudru Paese nie miałam takich problemów). Zmatowiona skóra, po ok. 2-3 godzinach zaczyna się świecić. Pudry ryżowe powinny radzić sobie z nadmiarem sebum znacznie dłużej! Przy niektórych podkładach, w momencie "przepuszczenia" sebum zaczyna tworzyć się placek. Absolutnie nie nadaje się na przypudrowanie korektora pod oczami, ponieważ delikatnie wysusza skórę. 

Cena: ok 14-20 zł/15 g.

Zdaje sobie sprawę, że wiele z was go lubi i stosuje, ale w moim przypadku pokazał się jedynie ze złej strony:)


Znacie?Lubicie?:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz