piątek, 3 marca 2017

Openbox: Liferia luty 2017



W końcu i do mnie dotarła moja pierwsza Liferia. Obserwuję poczynienia tego pudełka i zupełnie się nie dziwię, że zostało tak mile przywitane - z każdym miesiącem emocje nie opadają i jest coraz lepsze! Podoba mi się idea tego różowego boxa - możemy poznać kosmetyki z różnych państw, zazwyczaj trudno dostępnych. Mam jedynie zastrzeżenia co do wysyłki pudełek, która nie odbywa się jednego dnia. Będąc subskrybentem nie spodziewałam się, że będę na nie czekać o kilka dni dłużej niż większość osób (zaskoczeniem było również nadanie przesyłki listem poleconym priorytetowym). Spójrzmy więc, co znalazło się w moim pudełku:)




 Termissa, woda termalna (Polska 150 ml/19 zł - produkt pełnowymiarowy)

Pierwszą podpowiedzią była informacja o zawartości wody termalnej pochodzącej z  Podhala. Zawarte w niej składniki mineralne pomagają w regeneracji skóry i opóźniają procesy starzenia. Niweluje zaczerwienienia, nawilża i działa kojąco na podrażnioną skórę. Możemy nią spryskać zastygającą na twarzy maseczkę - np. glinki. Woda termalna miała w moim życiu swoje 5 minut kilka lat temu, więc z przyjemnością włączę ją do obecnej pielęgnacji.


 POSE, krem do twarzy SPA Herbal Face Cream (USA 50 ml/100 zł - produkt pełnowymiarowy)

Kolejna podpowiedź wystarczająco zachęciła mnie do złożenia zamówienia! Akurat kończy mi się obecnie używany krem, więc miałam kolejny powód do wypróbowania czegoś nowego. W pudełku mogłyśmy znaleźć jedną z trzech wersji, wrzucaną losowo. Do mnie trafiła propozycja ziołowa, bazująca na aloesie
Jego głównym zadaniem jest redukcja podrażnień, wysypek oraz innych problemów skórnych. Ponadto zwalcza nadwrażliwość skóry, alergie, stany zapalne. Zmniejsza obrzęki a także oczyszcza pory. Składniki aktywne kremu: aloes, zielona herbata, algi i wiele innych.

Wartość organicznego kremu POSE mocno przebija cenę samego pudełka. Mam  nadzieję, że będzie on miłym zaskoczeniem pod względem działania.


Pierre Rene, pomadka Professional (Polska, 17 zł - produkt pełnowymiarowy)

Gama kolorów, którą mogłyśmy znaleźć w pudełku była jeszcze większa niż w przypadku kremu. Prawdę mówiąc, oglądając pudełka innych dziewczyn każda otrzymała inny odcień pomadki. Zazwyczaj był to nietrafiony odcień, ja również nie jestem w tym przypadku zadowolona - miałam cichą nadzieję na subtelny nude, niestety znalazłam "soczystą", ciemną czerwień (07). Kolor nie byłby problemem, gdyby nie samo wykończenie pomadki - półtransparentne o słabej pigmentacji
"Pomadka zawiera formułę Hydra Complex, zapewnia skuteczne nawilżenie. Składniki aktywne (witaminy i ekstrakt ze słonecznika) nadają ustom zdrowy i młody wygląd. Piękne odcienie gwarantują modny makijaż."

 

WAX Angielski Pilomax, odżywka z kolagenem (Anglia 200 ml/21 zł - produkt pełnowymiarowy)

Wierzcie lub nie, ale dotychczas nie miałam styczności z produktami do włosów tej marki. Nie jest ona trudno dostępna, mnóstwo razy przewijała się przez blogosferę. Odżywka z kolagenem, która znalazła się w każdym pudełku w tej samej wersji wzbudziła we mnie ciekawość - w końcu zawiera aloes! Poza aloesem znajdziemy w niej również kolagen, przez co nasze włosy będą odżywione i nawilżone. Jej działanie dodatkowo wygładzi włosy, nada im połysk i objętość bez zbędnego obciążenia. 


Earthnicity, jedwabny puder wykończeniowy - rozświetlający LIGHT (Anglia, miniaturka o pojemności 0,5g/12 zł)

Poza czterema pełnowymiarowymi kosmetykami znalazła się również mniejsza wersja pełnowymiarowego produktu a mowa o pudrze Earthnicity. W ofercie marki znajdziemy kosmetyki mineralne, a pełnowymiarowe pudry, które mamy okazję przetestować to koszt ok. 84 zł (wersja rozświetlająca)/98 zł (wersja utrwalająco - matująca). 
Kupując pudełko, którego ideą są testy mało znanych marek, takie miniatury to strzał w dziesiątkę i oczywiście jestem z niej zadowolona. Równie dobrze w zamian za puder mogłyśmy znaleźć drogeryjny szampon. Wspomnę jeszcze, że puder rozświetlający może być stosowany jako rozświetlacz i podejrzewam, że tak będę go używać.


 Co sądzicie o lutowej edycji Liferii? Miałyście już styczność z tym boxem w poprzednich miesiącach?:)

40 komentarzy:

  1. Mi się ta czerwona szminka podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trafiła do nieodpowiedniej osoby:)

      Usuń
  2. Najbardziej ciekawi mnie POSE, krem do twarzy SPA Herbal Face Cream

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oszukujmy się, dzięki niemu pudełko jest mocno udane:)

      Usuń
  3. Dużo lepiej niż w ubiegłym miesiącu, kusi mnie przede wszystkim krem Pose.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ubiegłym miesiącu nie było nad czym się zachwycać według mnie:)

      Usuń
  4. Do mnie dotarł box dopiero dziś i jestem zniesmaczona oczekiwaniem na niego, dodatkowo moja paczka była porozrywana :/ Dobrze że chociaż zawartość jest imponująca, bo nie dość że mieli ogromne spóźnienie w tym miesiącu to jeszcze obsuwę przez pocztę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piątek dostała większa część osób z tego co zauważyłam, jest to bardzo niesprawiedliwe. Zawartość wynagrodziła wszystko:)

      Usuń
  5. Odżywkę WAX miałam okazję wypróbować i całkiem nieźle daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że również będę zadowolona:)

      Usuń
  6. Tylko krem zrobił na mnie większe wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla samego kremu warto mieć lutowe pudełko:)

      Usuń
  7. Naprawdę fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się zawartość tego pudełeczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne pudełko :) Liferia trzyma poziom.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie trochę średnia zawartość, ale nie jest też źle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam krem POSE, ale pod oczy i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Widziałam już dyskusję, szybko się kończy, ale do lipca zdążę:)

      Usuń
  13. Podoba mi się zawartość, miałam kiedyś krem Pose i był bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawił mnie puder, ale cała zawartość jest fajna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic mnie nie zainteresowało :D Dlatego też boję się ryzykować z kupowaniem takich pudełek :D Wolę jednak nie kupować w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bym się na czerwony kolor pomadki zamieniła, mnie trafiła się fuksja, ale samo pudełko jak dla mnie jest bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj kolor pomadki zdecydowanie nie byłby dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Udane pudełko, podoba mi się większość rzeczy. Pomadka też niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kremy Pose znam :D Rewelacyjnie się u mnie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się to pudełko i ciekawi mnie krem Pose :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super zawartość!
    Miałam kiedyś ten krem Pose :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Liferia cały czas trzyma poziom! Bardzo fajny, uniwersalny zestaw, każdy z kosmetyków z przyjemnością bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś kochałam pudełka a teraz jakoś od nich odeszłam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa zawartość. Kolor szminki jest przepiękny!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  25. Krem POSE jest tutaj taką wisienką na torcie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniałe produkty się znalazły w tym pudełeczku :)
    Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kremy Pose, to bajka, idealne w każdym calu <3

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam Earthnicity., piękny kolor szminki, najbardziej ciekawi mnie woda termalna

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie przepadam za tego typu pudełkami, ale niejednokrotnie już pisałam, że Liferia jest teraz jednym z lepszych na rynku :D Zawartość jest świetna, jak na taką cenę. Byłabym zadowolona z każdego kosmetyku oprócz szminki, bo czerwieni na ustach nie noszę :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Spoko pudełko, ale nudzą mnie już produkty z drogerii. Ja ostatnio odkryłam Birthday Box. Kupował ktoś? -> http://bdaybox.co Ja planuję zrobić sobie prezent na urodziny bo mam już na dniach:D

    OdpowiedzUsuń