wtorek, 20 czerwca 2017

La Roche Posay, Hydraphase krem intensywnie nawilżający o długotrwałym działaniu


Nawilżanie skóry to nieodłączny punkt mojej codziennej pielęgnacji. Pomimo cery mieszanej, dostałam od losu dodatkowy pstryczek w nos i na domiar tego moja skóra jest skłonna do przesuszania, mocnego przesuszania. Wyobraźcie sobie, jak trudno zaspokoić jej zapotrzebowania, jednocześnie nie obciążając i nie zapychając. Przez moje ręce przewinęło się mnóstwo kremów nawilżających (w zasadzie powinnam zrobić odrębny post o największych pomyłkach pielęgnacyjnych, które w żadnym stopniu nie działają). W ostatnim miesiącu miałam przyjemność testować produkt, który szczerze mnie zaskoczył i nawet moja kapryśna skóra jest niezwykle zadowolona z jego obecności.

niedziela, 18 czerwca 2017

Mollon PRO - regenerujący olejek różany



Kilka słów od producenta: "Skutecznie regeneruje i uelastycznia skórki wokół wału paznokciowego. Wcierany w macierz odżywia kruche, łamliwe i rozdwajające się paznokcie. Wzmacnia je i nabłyszcza" 

sobota, 17 czerwca 2017

Maybelline BROW SATIN dark blonde & Wibo 2w1 eyebrow system - porównanie drogeryjnych kredek do brwi, zawierających gąbeczkę z cieniem


Po mojej fascynacji pomadami i flamastrami do brwi, przyszedł czas na coś bardziej subtelnego. Wiosenna promocja w Rossmannie była idealnym momentem na wyszukanie i testowanie czegoś zupełnie dla mnie nowego - kredek. W szafach pojawiły się produkty, które łączą ze sobą końcówkę zakończoną kredką jak i gąbeczką "nasączoną" cieniem. Nowość niezwykle uniwersalna jak i prosta w użyciu szybko znalazła się w moim koszyku. Wybrałam propozycje marki Maybelline Brow satin w odcieniu dark blond (w sprzedaży występują 3 kolory - dark blond, medium brown oraz dark brown). W przypadku drugiej propozycji od Wibo występuje tylko jeden, brązowy odcień.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Zoeva CARAMEL MELANGE - pierwsze wrażenie i makijaż


W dzień dziecka, który zalewał internet promocjami nie mogłam przejść obojętnie obok niektórych okazji.  Mintishop ogłosił, że tym razem obniżka dotyczy również marki Zoeva. Był to wystarczający powód, aby zrealizować małą zachciankę, chodzącą za mną od miesięcy. Jednym razem wzdychałam do palety Caramel melange, innym razem myślałam, że jest mi zbędna. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ją na żywo wiedziałam, że jest to moja nowa, kosmetyczna miłość.

niedziela, 11 czerwca 2017

Niedziela w ZOO i zjawiskowy paw

Hej:)
Dla wszystkich miłośników zwierząt kilka ujęć z mojego dzisiejszego popołudnia, spędzonego w zamojskim ZOO. Miłego oglądania:)



piątek, 9 czerwca 2017

LC+, maska złuszczająca do stóp i mój pierwszy skarpetkowy zawód


Skarpetki złuszczające to produkt niezwykle wygodny, prosty i łatwo dostępny. Odkąd pojawiły na rynku, po każdej zimie funduję moim stopom drugie życie (a raczej pozimowe wygładzenie). Wydawałoby się, że skarpetki różnych marek nie mogą różnić się od siebie niczym szczególnym, ponieważ wszystkie działają na podobnej zasadzie - kwasach. Bywa jednak, że propozycja jednej firmy spełni nasze oczekiwania, z kolei inne okażą się stratą czasu. Osobiście nie odczułam nigdy skutków ubocznych skarpetkowych gadżetów, jednak kilka razy spotkałam się z nieprzyjemnymi efektami zabiegu, więc osoby z wrażliwą skórą powinny podchodzić do nich z rezerwą. 

środa, 7 czerwca 2017

Dlaczego powinnyśmy używać kremów pod oczy? Vichy, Aqualia Thermal, balsam rozbudzający spojrzenie - specjalistyczna pielęgnacja skóry pod oczami i walka z opuchlizną.




Wydaje się, że przez wszechobecną dostępność różnorodnych kosmetyków na rynku stosowanie takiego preparatu jak krem pod oczy jest standardową, oczywistą procedurą? Nic bardziej mylnego! Kobiety bywają na tyle wygodne, że po niektóre kosmetyki sięgają dopiero wtedy, gdy skóra woła o pomoc lub widać na niej pierwsze objawy starzenia. Pojawienie się pierwszych kurzych łapek jest powszechnie idealnym momentem na wizytę w drogerii lub aptece i zakup swojego pierwszego dopieszczającego kremu pod oczy. Jeśli nie zlekceważymy pielęgnacji naszej cienkiej skóry wokół okolicy oczu stosunkowo wcześnie, pierwsze objawy starzenia pojawią się znacznie później. 
Innym problem, towarzyszącym większości kobiet jest opuchnięta i zmęczona skóra pod oczami. W tym przypadku, zakup swojego pierwszego kremu odbywa się przed 25 rokiem życia. Jednak pozbycie się nieestetycznych sińców to walka z wiatrakami, więc poszukiwanie skutecznego preparatu wymaga czasu. Cienie pod oczami mogą być spowodowane nieodpowiednim trybem życia, niewystarczającą ilością snu, stresem, uwarunkowaniem genetycznym bądź chorobą. 
Oprócz widocznych cieni, najczęstszym problem u młodych kobiet jest skłonność do przesuszania się skóry pod oczami. Jeśli chcemy cieszyć się gładką i napiętą skórą przez wiele lat, nie możemy w żadnym stopniu bagatelizować tej przypadłości, ponieważ nadmierne przesuszanie przyśpieszy proces starzenia. Coraz częściej sięgamy po ciężkie korektory zakrywające problem i dodatkowo obciążamy skórę, jednak czy odpowiednio dopieszczamy ją po zmyciu makijażu? Dzisiejszy bohater łączy nie tylko cechy preparatu niwelującego cienie oraz opuchnięcia pod oczami, ale także kompleksowo zadba o odpowiednie nawilżenie, przez co nasza skóra odwdzięczy się zdrowym wyglądem.
 
Moja przygoda z pierwszym, nawilżającym kremem pod oczy miała miejsce 2 lata temu (22 lat). Uważam, że jest to idealny moment na rozejrzenie się za odpowiednim produktem, który sprosta wymaganiom naszej skóry (nie u każdego pojawiają się problemy wymienione powyżej). W tamtym okresie nie borykałam się z sińcami czy przesuszeniem, pomimo to - lepiej zapobiegać, niż leczyć. 
Obecnie, delikatne cienie i opuchnięcia są na porządku dziennym, a skóra dodatkowo domaga się intensywniejszego nawilżenia. Stosowanie odpowiedniego kremu powoduje, że te problemy przestały mnie dotyczyć. Krem, o którym będzie mowa w 100% sprostał wymaganiom mojej skóry.
Vichy, Aqualia Thermal, balsam rozbudzający spojrzenie

Seria Aqualia Thermal została stworzona z myślą o szczególnie wymagającej skórze, potrzebującej dogłębnego nawilżenia. Co ważne, cała linia jest hipoalergiczna, więc będzie bezpieczną alternatywą dla osób zmagających się z wyjątkowo wrażliwą skórą skłonną do alergii. W kosmetykach Aqualia Thermal zawarto wodę termalną Vichy, którą kompleksowo zadba o odpowiednie nawilżenie. 
Idealny, dla skóry wrażliwej...
Źle dobrany preparat może wywołać reakcję alergiczną. Podrażnienia dodatkowo uszkadzają skórę pod oczami i przyczyniają się do utraty kolagenu. Balsam rozbudzający spojrzenie nie zawiera parabenów, testy nad kosmetykiem zostały przeprowadzane pod okiem okulisty. 
" SKUTECZNOŚĆ
Długotrwale nawilża, widocznie zmniejsza cienie i opuchnięcia, redukuje oznaki odwodnienia skóry:
- opuchnięcia wokół oczu 21%*
- mniej oznak zmęczenia wg 87% kobiet**
- skóra wokół oczu jest gładsza wg 82% kobiet**"
 Skład:  AQUA - GLYCERIN - DIMETHICONE - PROPANEDIOL - DIMETHICONE/PEG-10/15 CROSSPOLYMER - CI 42090 - CAFFEINE - SODIUM CHLORIDE - SODIUM CITRATE - SODIUM HYALURONATE - SODIUM HYDROXIDE - PHENOXYETHANOL - p-ANISIC ACID - CHONDRUS CRISPUS (CARRAGEENAN) - DISODIUM EDTA - CITRIC ACID - BIOSACCHARIDE GUM-1 - POLYMETHYLSILSESQUIOXANE
Jednym ze składników aktywnych jaki znajdziemy w balsamie pod oczy jest kofeina, która doskonale pobudza skórę zwalczając oznaki zmęczenia. Kwas hialuronowy wiąże cząsteczki wody w naszej skórze przyczyniając się do intensywnego nawilżenia. Ponadto, zapobiega jej utracie, dlatego warto sięgać po kosmetyki z jego zawartością. Wyciąg chrzęścicy kędzierzawej jako źródło karagenu, soli mineralnych, prowitaminy A oraz witamin z grupy B. 
Krem pod oczy Aqualia Thermal, nazwany został balsamem o konsystencji żelu! Zgrabna, poręczna buteleczka z pompką przypomina miniaturowy krem bądź podkład. Jego zapach jest wyjątkowo subtelny, praktycznie niewyczuwalny, więc nie powinien sprawiać problemu wrażliwym nosom. Żelowa, lekka formuła, która jednocześnie dostarcza cienkiej skórze odpowiednich składników to znacznie lepsze wyjście niż nakładanie na całą noc tzw. bogatych kremów o ciężkiej konsystencji. Stosując go wieczorem, jedna pompka w zupełności wystarczy, aby okolica oczu otrzymała konkretną dawkę nawilżenia. Grubsza warstwa wchłania się powoli, wiec po porannym oczyszczeniu twarzy nakładam go w znacznie mniejszej ilości. Aplikując go pod makijaż, nakładam minimalną ilość, aby korektor miał odpowiednią przyczepność skóry. Już po pierwszym tygodniu stosowania zauważyłam, iż okolica wokół oczu jest bardziej promienna, cienie pod oczami zredukowane, a skóra znacznie bardziej nawilżona. Systematyczna kuracja dodaje skórze energii, a cienie z dnia na dzień przestają przysparzać problemów. Balsam nie spowodował niepożądanych podrażnień ani reakcji alergicznej. Ciekawe informacje na temat przyczyn cieni i podkrążonych oczu znajdziecie również na blogu Vichy: tutaj

Szczególnie latem, kiedy makijaż nakładamy rzadziej bądź ograniczamy się do minimum, wypoczęte oczy to nasza wizytówka, ponieważ twarz bez zbędnych zasinień i cieni wygląda na wypoczętą i zdrową. Balsam będzie odpowiednim preparatem dla osób, które dotychczas nie znalazły odpowiednio skutecznego kosmetyku, który spełniłby ich oczekiwania. Redukcja cieni jest widoczna gołym okiem a dodatkowo - nawilżona skóra to szczęśliwa skóra!
Cena: 58-65 zł/ 15 ml
A Ty jesteś świadoma jak ważnym krokiem w codziennej pielęgnacji jest aplikacja kremu pod oczu?

niedziela, 4 czerwca 2017

Upominki z Meet Beauty 2017 i nie tylko





 Hej!:)

Nieprawdopodobne, że od wydarzenia Meet Beauty minęło już 2 tygodnie! Relacja z weekendu pojawiła się na blogu w zeszłym tygodniu -> tutaj. Każda z uczestniczek wróciła z Nadarzyna przeładowana kosmetycznymi podarunkami, jednak to nie wszystko! Kilka dni temu każda dziewczyn otrzymała dodatkową przesyłkę z kolejnymi niespodziankami. Chociaż na fotografiach widnieje ogrom produktów, część z nich przygarnęła mama i przyjaciółki.

niedziela, 28 maja 2017

Wiosenne wyzwanie makijażowe #4 Ikony stylu

Hej:)

W tym tygodniu mija półmetek naszej makijażowej zabawy (niestety, w ubiegłym tygodniu ominęło mnie kocie oko). Tym razem tematem przewodnim są ikony stylu, które nie do końca wiedziałam jak rozgryźć. Kobiet, które w jakimś stopniu wyróżniały się swoim makijażem jest tak naprawdę niewiele (kojarzę jedynie Twiggy), dlatego postanowiłam odwzorować moje wyobrażenie makijażu złotych lat Hollywood. Chociaż większość starych fotografii jest czarno białych a gama kosmetyków była w tamtych dekadach niewielka postawiłam na delikatnie podkreślone oczy - roztarta, subtelna kreska uwydatniająca tęczówkę, zarumienione policzki i oczywiście intensywna czerwień na ustach:)

środa, 24 maja 2017

KONFERENCJA MEET BEUATY 2017 | TARGI BEAUTY DAYS | ŁAZIENKI KRÓLEWSKIE W WARSZAWIE 20-21 MAJ



Ubiegły weekend był zapewne najbardziej wyczekiwanym czasem przez 300 blogerek i vlogerek urodowych. Trudno uwierzyć, że największe blogowe wydarzenie roku tak szybko dobiegło końca, ale na szczęście pozostały fotografie, którymi zabiorę was do tego magicznego miejsca.

Dla mnie było to wyjątkowe wydarzenie, ponieważ uczestniczyłam w nim po raz pierwszy. Co więcej, nigdy nie pojawiłam się na żadnym spotkaniu blogerek ani nie poznałam żadnej z was osobiście. W ubiegłych latach zerkałam na relacje konferencji, uśmiechy i radość dziewczyn, dla których spotkanie największych kosmetykomaniaczek było niewyobrażalną przygodą. Tej wiosny po raz pierwszy wysłałam zgłoszenie i nie dowierzałam, że naprawdę się udało!

poniedziałek, 22 maja 2017

Ziaja, Antyoksydacja | Jagody acai, ekspresowe serum do twarzy i szyi wygładzająco ujędrniające & odżywczy krem na twarz i szyję


Hej!
Jak można  było zauważyć, w blogosferze przez weekend było dosyć spokojnie a to wszystko za sprawą konferencji Meet Beuaty 2017, w której miałam przyjemność uczestniczyć:) Dopiero dzisiaj dotarłam do swojego miasta, na szczęście cała i zdrowa, emocje powoli spływają (na pełną relacje zapraszam za kilka dni). Tymczasem przyjrzymy się bliżej kosmetykom, które znalazły się w boxie only you i doczekały się mojej opinii. 

niedziela, 14 maja 2017

Wiosenne wyzwanie makijażowe #2 Makijaż boho





Lada moment zakończy się kolejny tydzień naszej makijażowej zabawy, tym razem hasłem przewodnim jest makijaż boho. Jeśli nadal nie zdecydowałyście dołączyć do wyzwania, odsyłam was do głównego posta organizatorki tutaj.

Moja interpretacja jak i pozostała oprawa makijażu boho opiera się przede wszystkim na kolorze, lokach, kwiatach i piegach!:) Jeśli na poniższych zdjęciach tego koloru jest zbyt wiele, nawet mi tego nie wytykajcie - przecież mnie znacie, w poprzednim wcieleniu byłam czarownicą papug:)

czwartek, 11 maja 2017

Lirene, No pores, baza matująca pod makijaż - szybki sposób na matową skórę przez cały dzień!


Chociaż bazy dopiero zaczynają być doceniane przez szersze grono kobiet i coraz częściej zaczynamy się do nich przekonywać, w mojej kosmetyczce są punktem obowiązkowym już od kilku miesięcy. Kilka postów wcześniej, gdzie główne skrzypce odgrywały bazy rozświetlające, wiele z was nie kryło swoich obaw przed ich stosowaniem. Przez długi czas również nie brałam ich pod uwagę, nawet przy makijażach na większe wyjścia (co było wielkim błędem). Częste nakładanie bazy niekoniecznie musi wiązać się z problemami skórnymi, zapychaniem czy podrażnieniami - wystarczy znaleźć odpowiednią dla swoich potrzeb i  a przede wszystkim tolerowaną przez skórę. W przypadku kiedy macie tłustą, bądź mieszaną cerę (tak jak ja), odpowiednie przygotowanie skóry do nałożenia podkładu może naprawdę wiele zdziałać, więc nawet jeśli dotychczas wasze skóra niekoniecznie dobrze reagowała na tego typu produkty, nie musicie się od razu poddawać, może warto znaleźć swój ideał?

Seria bazowych wspomagaczy od Lirene przewinęła się kilka razy przez blogi i moją uwagę szczególnie przykuła wersja matująca w różowej tubie. W mojej kosmetyczce brakowało bazy, która kontrolowałaby świecenie, więc zbierane laury przez ówczesne nowości Lirene stały się gorącą pozycją do przetestowania.  Dodam, że takiego produktu nie posiadałam, ponieważ próbowane dotąd bazy zazwyczaj mnie zapychały albo zupełnie się nie sprawdzały.

wtorek, 9 maja 2017

BIOTEQ nawilżająca maska w płacie


Jednym z odprężających produktów, które znalazły się w wiosennej edycji testów organizowanych przez portal Only You były maski w płacie marki Bioteq. Część dziewczyn ma przyjemność testować wersję z czerwoną szatą graficzną o działaniu regenerującym. Do mojego pudełka trafiła maska nawilżająca co bardziej mnie ucieszyło, ponieważ był to moment wiosennego przesuszenia mojej skóry.  

Maski na tkaninie z pewnością większość z nas zna i lubi, jednak najbardziej kojarzą nam się z pielęgnacją azjatycką. Nie wiem jak wy, ale ja jestem otwarta na propozycje nieazjatyckich marek, więc zupełnie nie byłam sceptycznie nastawiona do dzisiejszej bohaterki:)

poniedziałek, 8 maja 2017

Wiosenne wyzwanie makijażowe. #1 Makijaż francuski


Hej!
W zeszłym tygodniu ruszyła kolejna blogowa zabawa, tym razem o tematyce makijażowej, co bardzo mnie cieszy! Organizatorką wiosennego wyzwania makijażowego jest Paulina z bloga zakochana w kolorkach. Pod podlinkowanym postem możecie dowiedzieć się więcej informacji i kto wie? Może dołączysz do naszej kilkutygodniowej zabawy?:)


wtorek, 2 maja 2017

Moje akcesoria do włosów z Aliexpress




 Hej!

Dzisiaj mam dla was luźny post z  drobiazgami do włosów, zakupionymi na stronie Aliexpress. Nie będą to rzeczy, które znalazłam w tymże sklepie i wam "polecam", a akcesoria, które są u mnie od pewnego czasu i w mniejszym lub większym stopniu jestem z nich zadowolona:) Być może, akcesoria zaciekawią osoby, które nie zaglądają na Aliexpress z obawy przed szkodliwymi substancjami dla skóry i znajdą coś dla siebie w kategorii włosowej:) Na wszystkie zakupione "gadżety" czekałam nie dłużej niż 3-4 tygodnie, a najwyższą ceną było przewrotne $1,85.

sobota, 29 kwietnia 2017

Ecocera, puder ryżowy fixer - dlaczego go nie polubiłam?


Opis producenta:

"Puder ryżowy stosowany jest w kosmetyce od wieków. Znany i stosowany był już w starożytnej medycynie Ajuwerdyjskiej jako specyfik łagodzący stany zapalne skóry. Jest on jednym z sekretów pięknych i zawsze młodych Azjatek ceniących jego doskonałe właściwości.
Wygładza cerę nadając jej aksamitną i jedwabistą gładkość. Wchłania nadmiar sebum długotrwale matując cerę oraz zapewniając jej piękny i zdrowy wygląd przez wiele godzin.

W momencie zetknięcia ze skórą biały kolor pudru stapia się idealnie z kolorytem cery.
Stosowany jako FIXER utrwala makijaż na cały dzień sprawiając że twarz wygląda promieniście i zdrowo nawet w 16 godzin po nałożeniu podkładu i różu. Produkt przeznaczony zarówno do profesjonalnego jak i do codziennego użytku, niezbędnik każdego wizażysty.
Szczególnie polecany do cery mieszanej i tłustej."

"Skład:  DIMETHYLIMIDAZOLIDINONE RICE STARCH, MAGNESIUM STEARATE, PHENOXYETHANOL, PARFUM, ETHYLHEXYLGLYCERI"

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Zakupy ostatniego tygodnia - promocja w Rossmannie 49%,55% i próba ratowania włosów olejem z konopii!


 Promocja w Rossmannie trwa w najlepsze, jak widać u mnie już się skończyła. Nie podzielę się z wami historiami niczym z filmu, ponieważ w "moim" miasteczku poza wielkimi kolejkami nie działo się nic nieprzyzwoitego. Obstawione szafy nie powinny być dla nikogo zdziwieniem, w końcu większość z nas czeka na stacjonarne promocje. W pierwszym dniu dostrzegłam TYLKO jeden wymacany kosmetyk (pomadkę, którą omal nie kupiłam). W weekend zajrzałam do większego Rossmanna w galerii, ale byłam zdumiona ilością pootwieranych, wymazanych korektorów i podkładów. Liczyłam na zdobycie jasnego, lekkiego podkładu na lato, ale wizja szukania czystej buteleczki pozbawiła mnie chęci dłuższego stania przy szafach.

sobota, 15 kwietnia 2017

ONLY YOU BOX EDYCJA II - Rozkwitnij wiosną!



Wraz z nadchodzącymi, cieplejszymi dniami ruszyła kolejna edycja boxa Only You, tym razem jego nazwa brzmi - "rozkwitnij wiosną". Jesiennym tematem przewodnim były tylko i wyłącznie włosy. W wiosennych testach znalazły się bardziej różnorodne kosmetyki a ich ilość była z pewnością zaskoczeniem!:)

piątek, 7 kwietnia 2017

GLAMSHADOWS [dominikana, pudrowa walentynka, wiśniówka, musztardówka, suszony wrzos, patyna, pralina, kosmiczna pieczarka] + 3 MAKIJAŻE



Tak jak zapowiadałam w nowościach, cienie GlamShadows zasłużyły  na osobny post. Dzisiaj więc, pokażę wam bliżej kilka nowych odcieni w mojej powiększającej się "Glam" kolekcji. Przy okazji odsyłam was do pierwszego postu [klik] i cieni z pierwszych kolekcji. Jak możecie zauważyć, w tym przypadku apetyt rośnie w miarę jedzenia:) Pomimo, iż przez ostanie miesiące na rynek wyszło wiele fantastycznych palet, ja postanowiłam dokupić pojedyncze cienie z kolorami uzupełniającymi. 

Przyznajcie szczerze, ile podobnych kolorów powtarza wam się w różnych paletach, bądź w ogóle po nie nie sięgacie?  Nie wystarczy nam jeden, dobrze napigmentowany beż? Kilka brązów, zamiast 20 w różnych paletach, które naprawdę szczególnie mocno się nie różnią? U mnie uzmysłowienie sobie, że gromadzę zbyt wiele cieni, których praktycznie nie używam zajęło bardzo wiele czasu (nie mam na myśli osób, dla których makijaż to praca, tylko takich zwykłych, hobbystycznych chałupników jak ja). Na przypieczętowanie zmiany puściłam już kilka w świat! Cienie Glamshadows skradły moje serce z prostego powodu - mają wyjątkowe kolory i  wykończenie, których z trudem możemy szukać w innych markach. Wielkie brawa dla Pani Hani, za polskie nazwy cieni, które bywają przezabawne!

wtorek, 4 kwietnia 2017

Kilka nowości ostatnich tygodni [Skarbysyberii.pl, zamowienia z Aliexpress,theBalm, Glamshadows wygrana w konkursie, Meet Beauty 2017]


Hej!

Mam nadzieję, że jeszcze o mnie pamiętacie:) W ostatnim czasie postój i pustki były spowodowane.. potrzebą "odpoczynku" od blogosfery a także brakiem czasu. Zauważyłam, że nie tylko mój blog na przeciągu tygodni pokrył się kurzem i nic się na nim nie działo. Czyżby wiosenne porządki nie ominęły również blogosfery i wiele z nas potrzebuje zmian?:) 

Powoli będę wracać na nasze skromne salony, póki co pokażę wam kilka nowości, które w ostatnich tygodniach dopełniły moje szafki. 

piątek, 17 marca 2017

Dlaczego nie kupię olejku Resibo? Nowość Vianek, łagodzący olejek do demakijażu!



Hej!

Jesteście zmęczone demakijażem zwykłymi płynami micelarnymi? Czujecie, że czasem to nie wystarcza, by naprawdę głęboko oczyścić skórę z makijażu? Sama, do olejków przekonywałam się długo. Przecież mam mieszaną cerę, więc po co dodatkowo babrać się w tłustych substancjach. W końcu dopuściłam do siebie myśl, że oleje faktycznie mogą sobie lepiej poradzić z sebum i innymi zanieczyszczeniami na skórze (łączą się z nadmiernym sebum zalegającym w porach, stąd cała filozofia). 

Moje pierwsze próby z olejami...

Poszłam na łatwiznę i swój pierwszy olejek do demakijażu kupiłam w drogerii, więc jak możecie się domyślić, skład nie był oszałamiający. Mowa o różanej serii Bielendy i olejku do mycia twarzy, o którym pisałam tutaj. Nie był to stuprocentowy olej, a mieszanina olejku różanego z substancjami myjącymi, parafiną i pozostała bombą zbędnej chemii. Z domyciem makijażu czy porannej powłoki sebum nie radził sobie w ogóle, nie marząc o oczyszczeniu porów. Na niedomytej twarzy pozostawiał tłusty film, więc szybko poszedł w odstawkę! 

Nie poddałam się tak łatwo i szybko wymieniłam go na olej, który sprawdza się nie tylko w kuchni - olej kokosowy. Próba demakijażu i masażu okazała się strzałem w dziesiątkę. Podkład czy wodoodporny tusz momentalnie topił się w kontakcie z olejem kokosowym. Pory były tak idealnie oczyszczone, że po ok. 2-3 tygodniach ich widoczność była znacznie mniejsza (uporczywa przypadłość tłustej, mieszanej cery). Chociaż skóra była w dobrej kondycji, w końcu odpowiednie oczyszczanie to fundament szczęśliwej skóry - codzienna zabawa olejem kokosowym zwyczajnie zrobiła się nudna.

Szukałam gotowego, dobrego oleju z właściwościami i efektami jakie uzyskiwałam przy stosowaniu oleju kokosowego. Oczywiście na myśl nasuwa się olejek do demakijażu od Resibo, kandydat niemalże idealny. Chociaż jest to niemały wydatek 59,90/150 ml  po bardzo długim zastanowieniu byłam skłonna wydać tę kwotę - w końcu przekonałam się na własnej skórze, że nic tak dobrze na nią nie działa, jak dobry olej. Była też druga strona medalu - skrajne opinie innych dziewczyn. Nie u każdego okazał się złotym Graalem pielęgnacji i poza entuzjazmem, można wyczytać sporo zniesmaczenia. 

W dobrym momencie wypuszczono nową, łagodzącą serię marki Sylveco. Od razu w oczy rzucił mi się poszukiwany olejek i po kilku dniach stał na mojej półce!

piątek, 3 marca 2017

Openbox: Liferia luty 2017



W końcu i do mnie dotarła moja pierwsza Liferia. Obserwuję poczynienia tego pudełka i zupełnie się nie dziwię, że zostało tak mile przywitane - z każdym miesiącem emocje nie opadają i jest coraz lepsze! Podoba mi się idea tego różowego boxa - możemy poznać kosmetyki z różnych państw, zazwyczaj trudno dostępnych. Mam jedynie zastrzeżenia co do wysyłki pudełek, która nie odbywa się jednego dnia. Będąc subskrybentem nie spodziewałam się, że będę na nie czekać o kilka dni dłużej niż większość osób (zaskoczeniem było również nadanie przesyłki listem poleconym priorytetowym). Spójrzmy więc, co znalazło się w moim pudełku:)

środa, 1 marca 2017

Denko styczeń luty


Z końcem lutego czas na wyrzucenie kosmetycznych śmieci, które uzbierały się od początku roku. Pomimo, że lubię czytać tę serię u innych i sama nie chcę z niej rezygnować muszę gospodarować dodatkową szufladę na zużycia!:)  Blogowanie rządzi się swoimi prawami:)

Kupię ponownie 
Być może kupię ponownie
Nie kupię ponownie

czwartek, 23 lutego 2017

Dodaj swojej skórze zdrowego wyglądu - Golden Rose rozświetlająca baza pod makijaż [ULUBIENIEC LUTEGO]


Opis producenta: 

"Golden Rose rozświetlająca baza pod makijaż nadaje skórze naturalny i zdrowy blask. Nie daje efektu tłustości na twarzy. Lekka formuła sprawia, że doskonale minimalizuje widoczność porów oraz niewielkich zmarszczek.Skóra staje się rozświetlona, gładka i świeża. Formuła nie zawiera parabenów.
Sposób użycia:
- Nałóż bazę pod podkład lub wymieszaj z podkładem i rozprowadź na skórze twarzy.
- Aby nadać skórze dodatkowego rozświetlenia, można po nałożeniu podkładu posmarować bazą kości policzkowe i obszar po łukiem brwiowym.

Skład:  Aqua, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Glycerin, BIS-PEG/PPG-14/14 Dimethicone, Isododecane, Ethylhexyl Hydroxystearate, PEG-10 Dimethicone, Ci 77163, Sodium Chloride, Diphenyl Dimethicone, Silica, Phenoxyethanol, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Caprylyl Glycol, Silica Dimethyl Silylate, Acrylates Copolymer, Nylon-12, Disteardimonium Hectorite, Aroma, Triethoxycaprylylsilane, Propylene Carbonate, Butylene Glycol, Sodium Laureth-12 Sulfate, C11-15 Pareth-7, Potassium Sorbate, Mica, CI 77891"

poniedziałek, 20 lutego 2017

Monasi - top coat no wipe i lakiery hybrydowe z Aliexpress


Hej!
Przyznajcie się, która z was jest uzależniona od zakupów na Aliexpress?:) Gdyby nie blogosfera, pewnie nadal nie miałabym pojęcia o istnieniu tego magicznego miejsca. Moją największą uwagę przykuła oczywiście sfera paznokciowa - cebulowe lakiery hybrydowe (których ceny zaczynają się nawet od dolara), pyłki, naklejki, stemple i inne gadżety do manicure.

środa, 15 lutego 2017

Moja "kolekcja" płynnych pomadek Golden Rose Longstay Liquid Matte Liptick. Porównanie kolorów na ustach [01,03,04,05,06,08,09,16]



Hej!

Moja fascynacja wyjątkowymi kolorami płynnych, matowych pomadek od Golden Rose w dalszym ciągu nie minęła (co możecie zauważyć na instagramie). Należę do osób, u których pomadki spisują się doskonale! Długo utrzymują się na ustach, nie stwarzają większych problemów i minimalnie wysuszają usta. Kilka miesięcy temu robiłam post z moimi pierwszymi, czterema odcieniami klik. Na przełomie roku gama 12 kolorów powiększyła się o kolejnych 5 odcieni - 3 minimalnie różniące się od siebie  ciepłe brązy/nude, soczysta czerwień i mocne bordo. Spodziewałam się kolejnych, kolorystycznych petard, ale stonowany matowy kolor, to coś czego dotychczas mi brakowało. 

Przejdźmy do bohaterek. Od lewej: 01,03,04,05,06,08,09,16

piątek, 10 lutego 2017

Jedna z kolorowych ulubienic - Makeup Revolution, paleta flawless matte 2 + swatche




Dzisiejsza bohaterka, zadomowiła się u mnie jesienią i od tamtej pory sięgam po nią wyjątkowo często - nie bez powodu! Chociaż najpopularniejszą serią palet Makeup Revolution bezapelacyjnie są czekoladki, ja posiadam tylko jedną i na tej się skończyło. Kolorystycznie bardziej zachęcały mnie wersje przeplatane rudościami i czerwieniami - tak też zdecydowałam się na zakup new trals vs neutals, którą uwielbiam i z całego serca wam polecam! Chociaż moja szafka pęka od nadmiaru cieni, uzmysłowiłam sobie, że brakuje mi typowo dziennych kolorów o matowym wykończeniu i postawiłam na Makeup Revolution Flawless Matte 2. Pierwsza paleta z serii matowej (z 32 wkładami), kolorystycznie jest bardzo podobna - 2 edycję wzbogacono o odważniejsze ciepłe odcienie i ciemne szarości.

środa, 8 lutego 2017

Demakijaż z Yves Rocher, Pur Bulet dwufazowy płyn z wyciagiem z bławatka & delikatny płyn dla wrażliwych oczu z wyciągiem z bławatka



Kosmetyki Yves Rocher zdenkowałam z wielkich ilościach, z przyjemnością do nich wracam, zazwyczaj dobrze się u mnie sprawdzały i darzę je sentymentem. Dzięki My strawberry fields, mogę poznać kilka świeżynek (przynajmniej dla mnie), między innymi płyny micelarne bazujące na wodzie z bławatka. Wykorzystanie wyciągu z bławatka, nie jest tu przypadkowe. W tradycyjnej medycynie stosowano go przy zapaleniach oczu, ponieważ wykazuje działanie przeciwzapalne i antybakteryjne.

poniedziałek, 6 lutego 2017

IVA NATURA, organiczna czarna maska do twarzy


Chociaż listopadowy Prettybox wypadł w moich oczach nijako, intrygującym i najciekawszym bohaterem okazał się produkt od Iva Natura - czarna maska do twarzy. Marka ta jest na naszym, polskim rynku od niedawna i z pewnością wybija się wśród innych pochodzeniem składników i ich pozyskiwaniem. Kosmetyki Iva Natura to produkty organiczne, bazujące na ziołowych esencjach i olejkach roślin, uprawianych na terenie Anatolii. Rośliny nawadniane są źródlaną wodą, pochodzącą z górskich źródeł.

Pełnowartościowe opakowanie maski zawiera 250 ml produktu, w Prettybox znalazł się słoiczek 50 mililitrowy słoiczek.

środa, 1 lutego 2017

Selfie project, żel do mycia twarzy & bibułki matujące


Jesteś w wieku dojrzewania, czy masz ten okres za sobą? Wracając do kilku lat wstecz, drogeryjne półki były ubogie w kosmetyki do problematycznej, młodej skóry a dostępne preparaty jedynie zaostrzały problem i nadmiernie ją przesuszały. Do artylerii zadań specjalnych dołączyła marka Selfie Project, która oferuje profesjonalną pielęgnacje skórze z niedoskonałościami a przy tym jest dla niej łaskawa i odchodzi się z nią delikatnie!

Moje, uporczywe lata z trądzikiem wspominam z ciarkami na plecach. Na szczęście ten okres mam już za sobą, więc na dzisiejszych bohaterów spojrzałam wyłącznie przez pryzmat mieszanej cery, skłonnej do przesuszania (czyli problemu, z którym zmagają się osoby leczące problemy skórne).

W asortymencie Selfie project znajdziemy podstawowe kosmetyki do oczyszczania i pielęgnacji skóry a także produkty niwelujące sebum (puder oraz bibułki matujące).

piątek, 27 stycznia 2017

Openbox: Prettybox styczeń 2017, podsumowanie pakietu; WYNIKI ROZDANIA


Od tygodnia jest ze mną styczniowy prettybox i ostatni z mojego 3-miesięcznego pakietu. W nowym roku wysyłka nie była opóźniona jak miało to miejsce w ostatnich miesiącach. Tym razem w pudełku znalazło się 6 produktów + (kolejny raz bez próbek).

niedziela, 22 stycznia 2017

Przypomnienie o rozdaniu theBalm & Skin79

Hej!

Do jutra trwa organizowana przeze mnie zabawa, w której możecie zdobyć cytrynowy mus do mycia twarzy (Skin 79 Natural 98 Yum Yum cleanser lemon) lub bestsellerowy bronzer - theBalm Bahama mama:)

Ps. niebawem wracam do żywych (pewnie nie tylko ja)! Niestety, napięty okres na uczelni przyciska do ściany i blog zakwalifikował się do ferii zimowych.

Szczegóły rozdania tutaj.

piątek, 13 stycznia 2017

Mleko oślicy i naturalna pielęgnacja prosto z Grecji? Odżywczy krem od Venus Secrets, w walce o jędrną skórę!




Lubicie poznawać kosmetyki, które zaspokoiły oczekiwania kobiet w innych zakątkach świata i trafiły na nasz rynek? Dzisiejszy bohater przyjechał do nas z kraju słońca, bogów i oliwek. Dzięki dystrybutorowi Olea secrets możemy przekonać się na własnej skórze, jakim działaniem szczycą się kosmetyki produkowane według tradycyjnej greckiej receptury.


piątek, 6 stycznia 2017

Ulubieńcy 2016



Lista będzie krótka, ale konkretna. Przez moje ręce przeszło wiele ciekawych propozycji, które darzę sympatią, jednak tylko 3 produkty zasłużyły na szczególne wyróżnienie. Jeden z nich poznałam wiele lat temu i ponownie do niego wróciłam, ale dwa pozostałe były totalną nowością i narobiły w blogosferze sporo zamieszania - nie będzie więc dużego zaskoczenia:) Kosmetyki, które w jakimś stopniu zmieniły spojrzenie na makijaż i pielęgnacje...