wtorek, 27 grudnia 2016

Nowości grudnia - mikołaj, wygrane, współprace


W tym miesiącu stroniłam od kosmetycznych zakupów, udało mi się wytrwać w postanowieniu i nie zobaczycie zbyt wiele nowości, które kupiłam sama. Nie mogę ukrywać, że ostatnio szczęście bardzo mi sprzyjało i wygrałam kilka konkursów:) 

Zaczynając od początku - świąteczny miesiąc dla wielu z nas rozpoczął się blogerskimi mikołajkami. Paczkę, którą dostałam od Agnieszki pokazywałam wam tutaj. Po raz pierwszy brałam udział w mikołajkowej zabawie i chociaż na chwilę mogłam znów poczuć się jak dziecko:)




W przedmikołajkowym katalogu Avon zaintrygował mnie zapach, który widziałam po raz pierwszy. Możliwe, że to świeżynka (nie śledzę każdego katalogu). Nie gromadzę nałogowo perfum, mam 2 ulubione flakony, jednak tym razem musiałam złożyć zamówienie.

Wcześniejsza wersja Premiere Luxe (w złotej oprawie) była znacznie delikatniejsza, ale nie można zarzucić im jednego - obie są niezwykle eleganckie. Premiere Luxe Oud zdecydowanie mocniej do mnie przemawia - cięższy, typowo zimowy zapach. "Oud" oznacza zawartość olejku, nazywanym "płynnym złotem". Mój bordowy flakonik to kompozycja mandarynki, róży i domasceńskiej żywicy drzewa organowego. 


Dołączyłam również do grona grudniowych testerek kosmetyków Selfie Project. Uroczo zapakowana przesyłka zawierała żel do mycia twarzy oraz bibułki matujące. Selfie Project to stosunkowo nowa marka, której kosmetyki możemy znaleźć na Rossmannowskich półkach. Oferuje kosmetyki dla młodej cery, jednak większość dziewczyn testujących wiek dojrzewania ma już za sobą:) 
Mimo wszystko, młode dziewczyny mogą zainteresować się ich propozycją - dotychczas wypuścili płyn micelarny, żel do mycia twarzy, oczyszczające plastry na nos, 3w1 peeling maseczka, lekki krem matująco nawilżający, puder antybakteryjny dla cery trądzikowej oraz bibułki matujące.


Po akcji "Dookoła włosów", w którym wiele z nas wzięła aktywny udział, dzięki portalowi Only You przyszedł czas na niespodziewane mikołajki. Mikołajkowym upominkiem okazał się odżywczy oleo - krem od marki L'biotic.


Piątkowym, późnym wieczorem zaskoczyła mnie przesyłka z Aliexpress wyczekiwana od 11 listopada.  4 lakiery hybrydowe Monasi, które pozytywnie zaskoczyły mnie swoją pigmentacją na wzorniku. Jestem bardzo ciekawa, jak będą zachowywać się na paznokciach. Wybrałam przepiękny, chabrowy odcień; ciemny, zgaszony wrzos, pastelowy fiolet oraz subtelna, jasna brzoskwinia. Brokat oraz folię kupiłam w Polsce. 




Urządzenie do Pedicure to upominek od teściowej, nie mam pojęcia jak go używać?:)
Uroczą kosmetyczkę z żelem oraz wodą toaletową Playboy dostałam od szwagra - bez okazji:)


Przepiękne cienie Glam Shop zamówiłam tuż przed Świętami i od razu znalazły się na blogu wraz z makijażem, więc odsyłam was do postu tutaj. Grały na powiece pierwsze skrzypce przez całe Święta, jestem w nich zakochana!


Bardzo ucieszyła mnie wiadomość o wygranej u My strawberry fields. Kosmetyki Yves Rocher doskonale się u mnie sprawdzają a poniższa zawartość jeszcze nigdy u mnie nie gościła, tym bardziej mam powody do radości. W przesyłce znalazł się dodatkowo żel - peeling z zimowej kolekcji zapachowej. Niezwykle przyjemny zapach!

Chwilę później kurier znów zadzwonił do drzwi z paczuszką od Anszpi.. Podejrzewam, że Pan rozwożący przesyłki w mojej okolicy ma mnie serdecznie dosyć i naszego 3 piętra:)


Trzecia wygrana od Karoliny z bloga Bardziej miło. W końcu mam kubeczek z prawdziwym sweterkiem!:)




W piątkowy wieczór odebrałam nie tylko lakiery hybrydowe, ale i grudniową edycję Prettybox. Było wokół niej mnóstwo zamętu, ponieważ dotarła do nas dosyć późno, na domiar złego brakowało jednego produktu. Niestety, niepozorne podgrzewacze, spowodowały ekstremalne opóźnienia. Ostatecznie twórczynie zdecydowały się wysłać paczki bez podgrzewaczy, ale wiele kobiet było już w tym czasie w podróży i paczki zobaczyły dopiero po Świętach. Jak widzicie, ja swoją mam - jest cała i zdrowa a dokładniejszą prezentacje produktów pokażę wam lada dzień:)




Wpadło wam coś w oko?:)

34 komentarze:

  1. Chodziły za mną te perfumy, ale po próbce jednak zrezygnowałam - zbyt wyraźnie czuję w nich nutę Passion Dance, którymi gdy się pokazały pachniało pół miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi one zupełnie ich nie przypominają, ale mamy inne nosy:)

      Usuń
  2. Ile fajnych kosmetyków :) Miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszczęściło Ci się w grudniu :) Oby nowości dobrze Ci służyły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, szczęście dopisywało cały miesiąc:)

      Usuń
  4. Ojej, ile różności :) Przyjemnego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow. Zgromadziłaś same wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo nowości, oby się sprawdziły:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dużo kosmetyków urzekło mnie w grudniu :) A Yves Rocher sprawiło, że ten miesiąc był bardzo aromatyczny - pokochałam ich nową serię zapachową :)
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na zestaw od YR sama bym się skusiła :)
    Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak tego wszystkiego dużo! Zazdroszczę :D Wspaniale nowości :)
    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Owocny grudzień :) Miłego używania!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo tego :D Kubek w sweterku uroczy <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo :D Same fajne rzeczy tutaj widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnóstwo ciekawych nowości :) Będziesz miała co testować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio jak byłam w Rossmannie zauważyłam Selfie Product i skusiłam się na krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko wpadło mi w oko! Cienie od Hani są piękne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pozazdrościć, praktycznie wszystko to dla mnie nowość ;) A kubeczka w sweterku jeszcze też się nie "dorobiłam" :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale wspaniałości! Yr ile dobroci ;)

    OdpowiedzUsuń