wtorek, 29 listopada 2016

Dookoła włosów, Marion 7 efektów olejek w kremie do włosów & Floslek serum multifunkcyjne do włosów


Temperatura coraz częściej pokazuje cyfrę na minusie a nasze włosy jak i skóra nie kryją niezadowolenia z warunków na zewnątrz. W końcu chcemy mieć zadbane włosy przez cały rok, prawda? Jesień jak i zima to nie najlepszy czas dla naszego ciała, moja skóra niestety przeżywa ciężki okres, jednak włosy obeszły się bez szwanku - czy to zasługa zabezpieczeń?
Mróz, szal, czapka nie należą do przyjaciół naszych włosów i w tym przypadku ryba nie psuje się od głowy:) Najbardziej musimy zatroszczyć się o końce włosów, aby walczyć z nadmiernie rozdwajającymi i łamiącymi się kosmykami. 
W pudełku Only You poświęconemu włosom znalazłyśmy między innymi dwa kosmetyki do pielęgnacji na całej ich długości, nie zapominając o (nie)szczęsnych końcach. Produkty są zupełnie różne, jednak znalazłam wspólną cechę - pomagają zadbać i chronić włosy w tak ciężkim dla nich okresie.



MARION 7 EFEKTÓW OLEJEK W KREMIE DO WŁOSÓW


Opis producenta:

Olejek w kremie odżywia włosy i ułatwia ich stylizację bez obciążania. Lekka i łagodna formuła bez spłukiwania.  Olejek zawiera bogaty w glicerydy oraz witaminy olej arganowy, olej kokosowy i olej inca inchi, które pomagają zapewnić włosom 7 efektów:
– zmniejszają skutki oddziaływania UV
– przywracają piękny połysk
– wygładzają
– odżywiają i nawilżają
– nadają jedwabistą miękkość
– zapobiegają puszeniu się włosów
– ułatwiają rozczesywanie i układanie

Skład:  

Aqua, Isoamyl Laurate, Cetearyl Alcohol, Plukenetia Volubilis Oil, Tocopherol, Glycerin, Cocos Nucifera Oil, Argana Spinosa Kernel Oil, Cetyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Isostearyl Isostearate, Polyquaternium-70, Behentrimonium Chloride, Quaternium-87, Polyglyceryl-3 PCA, Zea Mays Starch, Cystoseira Compressa Extract, Dipropylene Glycol, Propylene Glycol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, PEG-8, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Triethanolamine, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Benzyl Cinnamate, Isopropyl Alcohol, CI 15985, CI 19140.



 Moja opinia:

Olejek w formie kremu to dla mnie nowość! Chcąc nałożyć kosmetyk bez spłukiwania, lub ułatwiający rozczesywanie zazwyczaj sięgamy po silikony, odżywki w spray'u lub standardowe olejki. Byłam więc ciekawa, jednak z nieśmiałą obawą czy kremowy kosmetyk bogaty w olejki nie obciąży włosów. Samo opakowanie jest proste a zarazem wygodne. Lekki plastik sprawił, że olejek jest poręczny a pompka to najprostszy i najwygodniejszy sposób jego wydobywania. Z pewnością wyróżnia się kolorem. Przeźroczysty plastik pozwala zobaczyć jak sprytnie zabarwiono nasz kremowy olejek - jest żółty! Zapach, przyjemny dla nosa, delikatnie wyczuwalny na włosach. Dosyć szybko widać, jak znika z buteleczki, jednak za tak niską cenę możemy mu to wybaczyć. Sama wizualna prezentacja nie wzbudza zastrzeżeń, ale jak z działaniem?

Rzadko sięgam po tego typu kosmetyki, aby nie obciążać długich włosów a wiele z nich potrafi narobić jedynie ambarasu. Staram się również  nie rozczesywać włosów na mokro, ale tak rozdzielone z pewnością lepiej się układają podczas schnięcia - trzymałam się tej zasady przez lata, do teraz. Napomknę jeszcze, że olejowanie dużo wnosi do łatwości rozczesywania, ale nasz bohater dokłada swoje pięć groszy.

Tak jak zaleca producent, wydobywam dwie porcje wielkości orzecha włoskiego i wcieram we włosy na sporej ich długości. Obciążenie w tym wypadku zależy tylko i wyłączenie od nas - jeśli przedobrzymy z ilością, włosy będą prezentować się fatalnie. Odpowiednia dawka rozsmarowana tuż przed rozczesywaniem znacznie ułatwia ten zabieg, w moim przypadku unikam ich wydzierania i ciągnięcia, co jest dla mnie miłym zaskoczeniem. Suszone włosy są niezwykle miękkie, wyglądają na zdrowsze i znacznie lepiej się układają. Niestety, nie mam możliwości sprawdzić jak dyscyplinuje włosy podczas stylizacji - pewnie na krótszych włosach z niewielka ilość olejku ułatwiłaby np. suszenie na szczotce z utrzymaniem fali.

Cena: 9-12 zł/150 ml





FLOSLEK SERUM MULTIFUNKCYJNE


 Opis producenta:

Regeneruje włosy przesuszone, osłabione, zniszczone. Chroni przed utratą wilgoci i zanieczyszczeniami środowiska. Wygładza, nadaje jedwabistą miękkość, połysk i sprężystość. Przedłuża trwałość koloru włosów farbowanych. Zapewnia ochronę termiczną przed ciepłem suszarki, lokówki, prostownicy.

Włosy nawilżone, wygładzone, lśniące i zregenerowane, bez skłonności do puszenia. Łatwe do rozczesania i stylizacji. Serum do intensywnej regeneracji włosów. Ochrona przed szkodliwym działaniem wysokiej temperatury urządzeń do stylizacji.

 Rozprowadzić kilka kropli serum na suche lub wilgotne włosy, zaczynając od końcówek. Nie spłukiwać. Nie obciąża włosów.

Skład:




Moja opinia: 

Tym razem nasz bohater to produkt specjalistyczny, który krótkim składem ma uchronić nasze włosy przed czynnikami zewnętrznymi a także w odpowiedni sposób je zregenerować.
Co do samego składu, znajdziemy w nim zaledwie kilka pozycji, a co się pod nimi kryje?
  1. Cyclopentasiloxane - lotny emolient, który po kilku godzinach znika z powierzchni włosów, jednak w tym czasie tworzy na włosach nietłusty film. Składnik ten nie powoduje obciążenia włosów, dlatego kosmetyki z owym silikonem sprawdzą się u osób, które borykają się z cienkimi i słabymi włosami. 
  2. Dimethiconol - lekki silikon rozpuszczalny w wodzie. Chroni włosy przed czynnikami zewnętrznymi (wiatr, wysoka temperatura).
  3. Cyclomethicone - lekki olej silikonowy, rozpuszczalny w tłuszczach. Mocno wygładza i daje efekt puszystych włosów.
  4. Dimethicone - silikon, ułatwia rozczesywanie włosów. Zapobiega elektryzowaniu oraz splątywaniu włosów. Wykazuje działanie wygładzające.
  5. Hydrolyzed silk - proteiny jedwabiu. Nawilża, zmiękcza, wygładza. Zmniejsza elektryzowanie włosów.
  6. Tocopheryl acetate - octan witaminy E. Kondycjonuje włosy, nadaje im blasku.
  7. Parfum - zapach
Przyznajcie, rzadko można spotkać się z tak prostym składem. W najpopularniejszych preparatach do zabezpieczenia końcówek znajdziemy mnóstwo śmieci, które mijają się z celem i niekoniecznie są dobre dla naszych włosów. W tym przypadku dobrano na tyle nieszkodliwe silikony, że z czystym sumieniem możemy zaaplikować je na włosy. 

Serum dostajemy w kartonowym opakowaniu, na którym znajdziemy mnóstwo informacji. Wewnątrz kryje się zgrabna buteleczka z pompką, wykonana z solidnego plastiku. Wyglądem wzbudza nasze zaufanie, przypominając typowo apteczny kosmetyk do zadań specjalnych. Jego przeźroczysta  formuła jest dosyć gęsta a jednocześnie spływa z dłoni. W dotyku jest delikatnie lepka i śliska. Zużycie serum oceniam na bardzo dobre, powoli ubywa z buteleczki, więc wystarczy na dłuższy czas. Zapach jest niezwykle przyjemny, przynajmniej w moim odczuciu:)

Serum staram się  nakładać jedynie na same końcówki, czasem mam nieśmiałe chwile uniesienia i ręce mnie ponoszą zagalopowując się zbyt wysoko, co skutkuje nadmiernie wygładzoną powierzchnią włosów.  Kiedy już mamy zaaplikowaną kropelkę, serum doskonale scala otwarte na oścież końcówki i trzyma je w ryzach przez dobrych kilka godzin. Tyle od niego oczekiwałam i spełnił moją zachciankę w 100%. Nie wiem, czy jest w stanie ułatwić rozczesywanie, ponieważ nałożony na większą długość włosów powoduje efekt niedomytych z oleju włosów - bądźmy rozsądni, taka bomba silikonów nałożona na większą część włosów to zwyczajne samobójstwo i nawet najmocniej przesuszone włosy będą wyglądać nieestetycznie.

Cena: 14,99/30 ml.



Podsumowując, oba produkty pozwoliły poznać się z dobrej strony i chętnie wplątuje je w obecną pielęgnację włosów. Biorąc pod uwagę fakt, że teraz potrzebują szczególnego traktowania i ochrony, kosmetyki sprostały wyzwaniom i podołały moim oczekiwaniom. Oba również mają niewygórowaną cenę, więc możemy śmiało sobie na nie pozwolić.

A wy stosujecie? Polubiliście się?

14 komentarzy:

  1. U mnie ten olejek w kremie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie przepadam za tą marką, ilekroć coś od nich kupowałam, to nie sprawdzało sie u mnie :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam już wiele razy ten olejek w kremie na blogach i bardzo chce go przetestować :) Nigdy nie miałam czegoś ochronnego do włosòw w takiej formie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze takiego wynalazku jak olejek w kremie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy nie lubię tej serii od Marion...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tego olejku w kremie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię to serum, co do olejku mam mieszane uczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdził ten olejek w kremie, fajnie, że nie obciąża włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego typu produkty też nakładam na same końcówki, w przeciwnym razie efekt niedomytych włosów gwarantowany.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zimą zawsze mam silikonowe serum pod ręką, żeby włosy nie niszczyły się ocierając się o swetry

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa jak ten olejek w kremie sprawdziłby się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. olejek z Mariona nakładam na same końcówki włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie wypróbuję olejek w kremie bo same pozytywy o nim czytam :)

    OdpowiedzUsuń