piątek, 11 listopada 2016

Bielenda, Make up Academie, pearl base, różowa baza pod makijaż - EFEKT POPRAWY KOLORYTU




 Opis producenta:
"Żelowo-perłowa poprawiająca koloryt baza pod makijaż to idealny sposób na uatrakcyjnienie wyglądu szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku cery, przy jednoczesnym podniesieniu jej poziomu nawilżenia.
Inteligentny dozownik zamienia perłowe kapsułki zawieszone w lekkim żelu w jedwabiste serum, które idealnie dopasowuje się do skóry. Baza jest bardzo lekka, nie klei się, szybko się wchłania.

Działanie

RÓŻOWA PERŁA wizualnie poprawia wygląd i koloryt naskórka, delikatnie go rozświetla i nadaje cerze promiennego dziewczęcego blasku.

Efekt

Błyszczące pigmenty rozświetlające tworzą na skórze subtelną  mgiełkę, która daje dyskretny i naturalny efekt zrelaksowanej i zadbanej skóry, a twarz odzyskuje piękny wygląd."



Skład:
 Aqua, Glicerin, Cyclopentasiloxane, Trehalose, Mica, Titanium Dioxide, Caviar Extract, PEG-12 Dimethicone, Panthenol, Palmitoyl Tripeptide - 5, Propylene Glycol, Calcium Alginate, Hydroxyethylcellulose, Xantan Gum, 1,2 Hexanediol, Agar, Carbomer, Deceth-7, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PPG-26-Buteth-26 Potassium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Cl 77491.





 Moja opinia:

Rzadko spotykam kosmetyki, które "muszę mieć od pierwszego wejrzenia". Zobaczyłam kolorowe perełki i przepadłam, wyruszyłam prosto do Rossmanna - o dziwo w moim małym miasteczku stały już na półkach. Bielenda wypuściła te niezwykłe bazy w 3 propozycjach - poprawiającej koloryt, rozświetlającej i brązującej. Wybrałam wersję korygującą i pobiegłam do mieszkania szybko ją wymacać. 

Wyglądem skradnie niejedno serce! Jest to najmilszy kosmetyk dla oka w tym przedziale cenowym. Solidne szkło pozwala wpatrywać się w te pływające, migoczące, perłowe kuleczki. Uwalniane są przez wygodną pompkę, więc samo opakowanie jest jak najbardziej wygodne i higieniczne

Podczas wyciskania bazy, perełki ulegają zmiażdżeniu i na zewnątrz wylatuje gotowa porcja do nałożenia na twarz. Zapachem przypomina drogeryjne, perfumowane kremy - mocno wyczuwalny, ale przyjemny. Konsystencja nie jest kleista, silikonowa. Z łatwością się rozprowadza, a dzięki swojej lekkiej, żelowej formuły szybko się wchłania. Baza zawiera w sobie drobinki, które zobaczycie na zdjęciu poniżej, jeśli dobrze się wpatrzycie. Nie są one widoczne na twarzy po nałożeniu podkładu, mają za zadanie rozświetlić skórę. Nie warto przesadzać z ilością, aby podkład się nie rolował (co kilka razy mi się zdarzyło). Jedna pompka wystarczy, aby pokryć strefę T + okolicę wokół nosa. Nakładam ją jedynie na obszar, który nie pogardzi skorygowaniem zaczerwienień.

Czy widać różnice w makijażu z użyciem bazy?

Szczerze mówiąc, pobiegłam do drogerii pod wpływem emocji i w tamtym momencie nie zastanawiałam się, czy w ogóle jest mi potrzebna a przede wszystkim - czy działa.  Po nałożeniu efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Zaczerwienienia są mniej widoczne, słabo kryjący  podkład prezentuje się na twarzy o niebo lepiej. Skóra wygląda świeżo, promienniej. Tak jak wspominałam wyżej - przy nałożeniu zbyt dużej ilości, podkład potrafi się rolować. Wystarczy rozprowadzić niewielką ilość a całość wygląda estetycznie.

Baza w cenie regularnej kosztuje 29,99 zł. Obecnie jest objęta promocja w Rossmannie i możecie ją złapać za 21,99 zł (jedynie wersja różowa).

Pojemność - 30g




A was skusiły już nowe bazy od Bielendy?:)

45 komentarzy:

  1. te kuleczki w środku są przepiękne! Aż szkoda używać... :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Baza pięknie wygląda :) Ja z reguły nie używam takich produktów, ale ta kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się nimi zainteresować, dawniej wydawały mi się zbędne:)

      Usuń
  3. fakt, wygląda naprawdę uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, ze bielenda ma taki produkt ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadły na drogeryjne półki jesienią:)

      Usuń
  5. baza w buteczce wygląda uroczo :)
    ja sama jakoś nie używam baz pod makijaż, jeszcze się do nich nie przekonałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy takiej bazy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bielenda odwaliła kawał dobrej roboty z tymi bazami!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam takie bazy, ale mogłaby się u mnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam tą rozświetlającą i też jest super! Jednak czuję, że ta bardziej by mi się spodobała, przez właśnie wyrównanie kolorytu :) Jak skończę swoją to na pewno polecę po tą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozświetlającą też bym chciała wypróbować:)

      Usuń
  10. Bazy od nich nie mam, ale wydaje mi się, że w zbiorach znalazłabym fixer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go mam, ale nie jestem zadowolona z jego działania;/

      Usuń
  11. Pięknie wygląda, widziałam w drogerii, ale jeszcze się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja się zastanawiałam o co chodzi z tymi perełkami :) Teraz już wiem, że są bezlitośnie miażdżone :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, wolałabym sama je miażdżyć;p

      Usuń
  13. Chciałam kupić tą bazę ale zrezygnowałam i teraz żałuję bo by mi się przydała hihi

    OdpowiedzUsuń
  14. super, że działa , w opakowaniu wygląda fantastycznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda rzeczywiście bardzo elegancko ;) Może ją wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobają mi się te kuleczki.

    OdpowiedzUsuń
  17. zastanawiam się nad nią właśnie ;)
    i chyba się skuszę ;DD

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie widziałam takich kosmetyków, ale prezentuje się kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem ciekawa jak sprawdzą się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam go ale wyglądem i działaniem jednak kusi :)
    Zapraszam na rozdanie na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. One mnie tak kuszą... chyba się przełamię i kupię. Wyglądają świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, że produkt się sprawdza :)
    Nie używam bazy, czasem też nie stosuję kremu "pod".

    Zapraszam Cię do obserwacji mojego bloga- odwdzięczę się tym samym.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda bardzo, bardzo zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  24. oj tez jak zobaczyłam ten produkt to sie w nim zakochałam wizualnie ;D i jstem go strasznie ciekawa ;D Wszystkich trzech wersji, jeśli dobrze pamiętam że tyle jest :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też bym kupiła pod wpływem wyglądu i z tego względu mnie kusi ta baza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł z kuleczkami to był strzał w 10, niejedną napaloną kosmetykoholiczkę skusiły:)

      Usuń
  26. Wygląda po prostu cudownie :D Ja widziałam ją w Rossmannie, ale cena jest dość wysoka, więc może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
  27. te kuleczki są mega, przyciągają wzrok i nie sposób przejśc obok produktu obojętnie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. nie kuś nawet, bo mój portfel już piszczy:(

    OdpowiedzUsuń
  29. Baza nawet nakładana samodzielnie świetnie się sprawdza, moja buźka nawet po nieprzespanej nocy wygląda na wypoczętą ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. kosmetyk zachwyca swoją postacią i szklana oprawą.Po przeczytaniu recenzji na pewno skusze się na niego ...

    OdpowiedzUsuń
  31. polubiłam tę bazę :) Pozostałe czekają na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń