środa, 30 listopada 2016

Wibo, Baked Mix Bronzed (puder brązujący) + makijaż



Dzisiaj przyjrzyjmy się paletce, która okazała się żartem producenta i nijak odnosi się do swojej nazwy "pudru brązującego". Paletka, która z pewnością każda z was widziała w Rossmannowskiej szafie. Paletka, która może okazać się idealnym bronzerem dla kosmetycznych fetyszystów - dlaczego?

wtorek, 29 listopada 2016

Dookoła włosów, Marion 7 efektów olejek w kremie do włosów & Floslek serum multifunkcyjne do włosów


Temperatura coraz częściej pokazuje cyfrę na minusie a nasze włosy jak i skóra nie kryją niezadowolenia z warunków na zewnątrz. W końcu chcemy mieć zadbane włosy przez cały rok, prawda? Jesień jak i zima to nie najlepszy czas dla naszego ciała, moja skóra niestety przeżywa ciężki okres, jednak włosy obeszły się bez szwanku - czy to zasługa zabezpieczeń?
Mróz, szal, czapka nie należą do przyjaciół naszych włosów i w tym przypadku ryba nie psuje się od głowy:) Najbardziej musimy zatroszczyć się o końce włosów, aby walczyć z nadmiernie rozdwajającymi i łamiącymi się kosmykami. 
W pudełku Only You poświęconemu włosom znalazłyśmy między innymi dwa kosmetyki do pielęgnacji na całej ich długości, nie zapominając o (nie)szczęsnych końcach. Produkty są zupełnie różne, jednak znalazłam wspólną cechę - pomagają zadbać i chronić włosy w tak ciężkim dla nich okresie.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Bielenda, Rose Care, Olejek różany do mycia twarzy - czyli czego nie wiecie o drogeryjnych olejkach do twarzy.


Opis producenta:

"Preparat w formie lekkiego hydrofilnego olejku przeznaczonego do oczyszczania i mycia delikatnej i wrażliwej skóry twarzy. Zawiera niezwykle efektywne połączenie łagodnych substancji myjących, szlachetnego olejku z owoców róży, nawilżającego kwasu hialuronowego oraz antyoksydacyjnego kompleksu witamin C+ E o działaniu przeciwstarzeniowym i chroniącym przed negatywnym skutkiem zanieczyszczeń środowiskowych. Wyjątkowa lekka olejowa formuła zamieniająca się pod wpływem wody w delikatną piankę, skutecznie rozpuszcza wszelkie zanieczyszczenia podatne na działanie tłuszczu i wody: zmywa makijaż, upłynnia sebum, oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i odświeża ją. Olejek daje efekt satynowej miękkości, wygładzenia, nie obciąża skóry, nie ściąga naskórka, nie wysusza go i nie narusza jego naturalnej bariery ochronnej, dba o skórę i pielęgnuje ją. Produkt nie zawiera SLS i SLES. Testowany dermatologicznie. Ewentualny osad jest wynikiem użycia naturalnych składników."

Skład:

Paraffinum Liquidum (Mineral Oil) - parafina (może powodować zaskórniki);
Caprylic/ Capric Triglyceride - olej estrowy (może powodować zaskórniki);
Glycine Soja ( Soybean) Oil - olej sojowy;
Peg-20 Glyceryl Triisostearate - emulgator, łączy wodę z olejami;
Ethylhexyl Stearate - emolient (może powodować zaskórniki);
Rosa Canina (Fruit) Oil - olejek różany;
Glycerin - gliceryna;
Hydrolyzed Glycosaminoglycans - tworzy na skórze film, odpowiada za utrzymanie wody w naskórku. Ogranicza działanie substancji drażniących na powierzchni skóry;
Hyaluronic Acid - kwas hialuronowy;
Tocopheryl Acetate - pochodna witaminy E. Hamuje procesy starzenia;
Tocopherol - Witamina E;
Beta- Sitosterlor - steryd anaboliczny, ma właściwości przeciwzapalne, reguluje poziom nawilżenia;
Squalene - emolient, tworzy na skórze film. Natłuszcza ją podczas mycia;
Ascorbyl Palmitate - antyoksydant;
Lecithin - emulgator, wpływa na połączenie się olejków z wodą. Wykazuje działanie nawilżające;
Propylene Glycol - humektant;
Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate - emulgator, środek zmiękczający;
Parfum (Fragrance) - zapach;
Benzyl Salicylate - olejek eteryczny;
Limonene - zapach.


Moja opinia:


Olejek przede wszystkim nie jest dla każdego. Jego fundament to szkodnik wielu twarzy, bezwzględny zapychacz. U mnie na szczęście kosmetyki z parafiną w składzie nie wywołują problemów skórnych, jednak staram się nie kupować parafinowej pielęgnacji zbyt często. Jeśli łudziłyście się, że wodnisto - oleista konsystencja to zasługa dobroczynnego olejku nic bardziej mylnego. Drugie miejsce na podium zajął olej estrowy, który w żaden sposób nie wypływają pozytywnie na skórę. Zawdzięczamy mu jedynie efekt poślizgowej substancji imitującej olej. Jeśli już jesteśmy przy olejowym temacie to dolejmy oliwy do ognia - składnik ten jest komedogenny, co dodatkowo sprzyja tworzeniu się zaskórników. Owszem, nasz bohater zawiera w sobie olejki, ale parafina i olej estrowy na dobre rujnują jego potencjał w oczach osób, które w sposób odpowiedzialny chcą budować swoją pielęgnację. 

Olejki, olejki...

  • olej sojowy - odżywia, nawilża, zmiękcza skórę. Posiada właściwości oczyszczające, dlatego jest skierowany przede wszystkim do cer tłustych i mieszanych. Wykazuje właściwości przeciwzapalne.
  • olej różany -  właściwości bakteriobójcze, przeciwzapalne, oczyszczające. Pozytywnie wpływa na skórę niwelując ślady i blizny po niedoskonałościach. Przyśpiesza gojenie ran.
Jak widzicie, w naszym olejku myjącym samych olejków jest niewiele. Większość substancji to emolienty i składniki, które mają działać jak olejek. 

Jak sprawdził się w mojej pielęgnacji?

Kupiłam go po przeczytaniu kilka pozytywnych opinii i z czystej ciekawości. Nie czuję obaw przed myciem twarzy olejkami pomimo mojej mieszanej cery, która chcąc nie chcąc potrzebuje dobrego oczyszczenia z nadmiaru sebum. Nie mam na myśli mocno drażniących środków myjących, bo przecież nie o to chodzi - każda z nas z pewnością oczekuje oczyszczenia skóry i przygotowania do kolejnych etapów pielęgnacji bez zbędnych podrażnień. Wizualnie olejekowi nie można zarzucić nieestetycznego wyglądu, pewnie przyciągnął na swoją cukierkową etykietę niejedno kosmetyczno - zboczone oko. Wygodna pompka to moja ulubiona forma wydobywania żelu/olejku.  Zwykle potrzebowałam wydobycia dwóch pompek, aby połączył się odpowiednio z wodą i zdołał wykonać swoje zadanie na całej twarzy. Mając nadzieję, że w minimalnym stopniu będzie przypominał różany zapach czuję się zawiedziona - jest on delikatny, ale typowo chemiczny. W szybkim tempie znika z buteleczki, w krótkim czasie zdołałam zużyć połowę zawartości. W kontakcie z wodą zaczyna przybierać formę delikatnej wodnisto - oleistej pianki, więc jak się domyślacie - praktycznie się nie pieni. Czy jest to jego wadą czy zaletą, oceńcie same. Najważniejsze czy spełnia odpowiednio swoją rolę?

Miałam wobec niego naprawdę spore oczekiwania, w końcu zdobył sporo pochwał w blogosferze. Okazał się totalnym nieporozumieniem. Wieczorne domywanie makijażu to dla niego ogromne wyzwanie. Pomimo, że nie szczypał w oczy, zupełnie nie radził sobie z tuszem i innymi pozostałościami. Dobry olejek powinien z łatwością domyć taki produkt jak tusz! Rano, pozbycie się sebum było równie męczące. Miałam wrażenie, że olejek nie jest w stanie pozbyć się zanieczyszczeń z twarzy, zostawiał jedynie tłusty, zdradliwy film na niedomytej skórze. Moja mieszana cera była dla niego zbyt dużym wyzwaniem a olejek okazał się u mnie bezużyteczny. Całe szczęście, że nie podrażnił i nie spowodował zbombardowania twarzy przez zaskórniki.

Z czystym sumieniem - nie polecam. Za tę cenę możemy śmiało kupić delikatne i dobre żele od Sylveco.

Cena: 18,99/140 ml


Miałyście już z nim kontakt? Jesteście zadowolone z jego działania?

piątek, 18 listopada 2016

PIĘKNA JESIENIĄ #5 Relaks - moje sposoby na długie wieczory


Dla mnie, jak i pewnie każdej matki relaks to pojęcie abstrakcyjne:) Mimo wszystko, można zagospodarować czas i spędzać go w przyjemny sposób nie tylko w samotności. W moim odczuciu największy relaks, to możliwość realizowania swojego hobby jakim od 1,5 roku jest blogowanie. Robienie zdjęć, zabawa kosmetykami i obecność w blogosferze to ogromna przyjemność i pewnym sensie oderwanie od rzeczywistości. Latem, gdy światło daje większe możliwości moje zdjęcia powstają, kiedy synek śpi. Obecnie wykorzystanie porannego światła wiąże się z szybkim zwinięciem manatków z prostego powodu - mam małego, kudłatego i ciekawskiego pomocnika (szczególnie uwielbia pędzelki i szminki).

BACKSTAGE. 


Żebym nie wyszła na totalnego samotnika, pokaże wam ciekawy sposób na spędzanie długich wieczorów ze znajomymi. W pokerze rozkochał mnie narzeczony, na szczęście wszyscy bliscy znajomi podzielają naszą fascynację! Kiedy milusińscy już śpią można totalnie zabić nudę w towarzystwie najbliższych. Cały komplet do pokera możecie znaleźć na allegro, tylko uważajcie - to wciąga! :)


środa, 16 listopada 2016

Prettybox listopad 2016



Lubicie Prettybox? Ja śledzę ich boxy od dawna i myślę, że razem z Chillboxem (który, póki co ma przerwę) oferują najlepsze paczki. Świeżynka Liferia zupełnie mnie nie porywa, chociaż jestem ciekawa co zaoferują w drugim pudełku. Dość przykrą wiadomością było zawieszenie kolejnego - Dreambox'a, zostało ich naprawdę niewiele.

A jeśli mowa o nowościach na naszym rynku, dzisiaj wystartowała sprzedaż czegoś zupełnie nowego. Momentsbox - bo tak nosi jego nazwa, to propozycja dla par. "Zadbajcie o swój związek i dajcie się zaskoczyć" przedstawia się owe pudełko. Jesteście zaciekawione taką tematyką comiesięcznych pudełek? Miesięczna przyjemność to koszt 129 zł, więc będę obserwować poczynienia pudełka incognito.

Wracając do dzisiejszego, listopadowego bohatera, kupiłam go zanim ujawniono pierwszą podpowiedź. Jak wspominałam wyżej, podoba mi się praca dziewczyn i zawartości prettyboxów, więc w zeszłym miesiącu zamówiłam 3-miesięczną substrykcję (od tego pudełka począwszy).


 Patrząc na komentarze fanpag'u Pretty, pudełko okazało się dla wielu dziewczyn fantastyczną niespodzianką. Ja niestety należę do grupy zawiedzionych osób. Gdybym poczekała z zamówieniem substrykcji do ujawnienia podpowiedzi, najprawdopodobniej box nigdy by do mnie nie trafił.

A tak prezentuje się całość:




poniedziałek, 14 listopada 2016

DOOKOŁA WŁOSÓW: Cece of Sweden, Hello Nature, odżywka olejek kokosowy (nawilżenie i odbudowa) - naturalna pielęnacja włosów

Hej!

O akcji "Dookoła włosów" zapewne słyszała już większość z was, albo tak jak ja - bierzecie w niej udział:) Kolorowe pudełeczko ozdobione granatową kokardą, od razu wywołuje uśmiech na twarzy, a wnętrze kryje siedem kosmetyków przeznaczonych do włosów. Zwróciłam uwagę, że paczki w dalszym ciągu docierają do dziewczyn, moja trafiła do mnie jeszcze w październiku. Przez prawie trzy tygodnie, nowości zdążyły wywrzeć na mnie pierwsze wrażenie - testy powoli dobiegają końca, więc powoli przedstawię wam moje spostrzeżenia. Dzisiaj zacznę od naturalnego kosmetyku marki CECE of Sweden, który został doskonałym kompanem w mojej obecnej pielęgnacji.



Poznajcie Cece of Sweden i nową linię kosmetyków HELLO NATURE

Marka oferuje profesjonalne kosmetyki do włosów, które znajdziemy nie tylko w salonach fryzjerskich, ale również w niektórych drogeriach w całej Polsce. Pomimo, że firma krąży po polskim rynku już od 21 lat, dotychczas była mi zupełnie nieznana - pewnie dlatego, że Cece od Sweden specjalizuje się w kosmetykach do koloryzacji włosów bez amoniaku.
Jesień obfituje w nowości, również marka Cece of Sweden wyszła do nas ze swoją propozycją pielęgnacji naturalnej i wypuściła serię kosmetyków HELLO NATURE.

źródło: ineternet

Powyższe kosmetyki, przeznaczone do profesjonalnej pielęgnacji, z bogatym składem - znajdziemy w nich nawet do 93% składników pochodzenia naturalnego. Każdy z trzech duetów składa się z szamponu oraz odżywki:
  • Seria z kawiorem - wzmocnienie i odżywienie;
  • Seria z olejkiem marula - miękkość i połysk;
  • Seria z olejkiem kokosowym - ochrona i odbudowa;
W ramach testów, każda z dziewczyn otrzymała odżywkę z linii z olejkiem kokosowym. Przypuszczam, że obecność tego oleju nie każdym włosom przypadnie do gustu. Osobiście, miałam spore nadzieje do tego produktu - olej kokosowy pozytywnie wpływa na moje włosy.

piątek, 11 listopada 2016

Bielenda, Make up Academie, pearl base, różowa baza pod makijaż - EFEKT POPRAWY KOLORYTU




 Opis producenta:
"Żelowo-perłowa poprawiająca koloryt baza pod makijaż to idealny sposób na uatrakcyjnienie wyglądu szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku cery, przy jednoczesnym podniesieniu jej poziomu nawilżenia.
Inteligentny dozownik zamienia perłowe kapsułki zawieszone w lekkim żelu w jedwabiste serum, które idealnie dopasowuje się do skóry. Baza jest bardzo lekka, nie klei się, szybko się wchłania.

Działanie

RÓŻOWA PERŁA wizualnie poprawia wygląd i koloryt naskórka, delikatnie go rozświetla i nadaje cerze promiennego dziewczęcego blasku.

Efekt

Błyszczące pigmenty rozświetlające tworzą na skórze subtelną  mgiełkę, która daje dyskretny i naturalny efekt zrelaksowanej i zadbanej skóry, a twarz odzyskuje piękny wygląd."



Skład:
 Aqua, Glicerin, Cyclopentasiloxane, Trehalose, Mica, Titanium Dioxide, Caviar Extract, PEG-12 Dimethicone, Panthenol, Palmitoyl Tripeptide - 5, Propylene Glycol, Calcium Alginate, Hydroxyethylcellulose, Xantan Gum, 1,2 Hexanediol, Agar, Carbomer, Deceth-7, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PPG-26-Buteth-26 Potassium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Cl 77491.





środa, 9 listopada 2016

PIĘKNA JESIENIĄ #5 WŁOSY [moja metamorfoza, jak przeszłam z czerwonych włosów na blond w 4 miesiące, obecna pielęgnacja]




Nasza zabawa powoli dobiega końca, to już 5 (!) tydzień poświęcony włosom. Poza moją obecną pielęgnacją, która ratuje moje włosy z rozsypki pokażę wam metamorfozę. Post o drastycznej  zmianie  koloru planowałam od dawna, więc teraz jest idealny moment na moją włosową historię. Kiedy sama szukałam informacji o przejściu z czerwieni (nie z rudości) do blondu, znalazłam zaledwie 2-3 posty, które opisywały cały zabieg. 

Jak wiadomo, najszybszym sposobem na całkowitą zmianę koloru włosów jest dekoloryzacja, którą od razu na wstępie wykluczyłam. Zamierzony cel był trudny, zależało mi również na utrzymaniu długości włosów. Zamiana czerwieni na jasne włosy jest najtrudniejszym pod względem pigmentacji przejściem.



Więc jak to było?



Przez wiele lat nie działo się u mnie nic ciekawego - zamierzałam pozostać czerwona do grobowej deski:) Utrzymanie intensywności koloru nie było wielkim problem. Na moje (nie)szczęście włosy potrafią w ciągu miesiąca dobić nawet do 2 cm, bez ingerencji wcierek. Po pewnym czasie staje się do naprawdę niewygodne. Włosy po 1,5 miesiąca bez nałożonej farby wyglądały na koszmarnie zaniedbane (nie pod względem koloru, ale odrostów). Pierwsza myśl o przejściu na blond krążyła mi po głowie już 4 lata temu, kiedy poszłam na studia. Zeszłej jesieni postanowiłam - na wiosnę rozpocznę przejście do blondu!

Zdawałam sobie sprawę, że będę musiała pozbyć się sporej długości włosów i zaczęłam mocniej o nie dbać. Do pielęgnacji włączyłam regularne olejowanie. Przykładałam się do tego sumiennie i po kilku miesiącach odzyskały blask. W końcu były zdrowe i gotowe do drastycznego zabiegu.

W marcu zaczęły się nerwy, uwierzcie - to nie takie proste, mieć świadomość, że najprawdopodobniej będę musiała ściąć większość włosów, które zapuszczałam przez lata. Umówiłam się z fryzjerką i bałam się jak przed porodem. Wykluczając dekoloryzacje, fryzjerka postanowiła przez kilka wizyt rozjaśniać moje włosy pasemkami (czerwony pigment po nałożeniu rozjaśniacza najpierw przechodzi w najszlachetniejsza żółć).

poniedziałek, 7 listopada 2016

Catrice, HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION - płynny podkład kryjący 010 [RECENZJA + EFEKT NA TWARZY]




Catrice
HD Liquid Coverage 
Płynny podkład do twarzy 010 light beige

Opis producenta:

Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin. Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery!

  • Wysokie krycie i naturalny wygląd
  • Ultra lekka płynna formuła
  • Perfekcyjna cera przez 24 godziny

piątek, 4 listopada 2016

PIĘKNA JESIENIĄ #4 pielęgnacja twarzy i ciała - moje sposoby na olej kokosowy



Kolejny tydzień naszej akcji przynosi nam nowy temat, najmniej wyczekiwana przeze mnie kategoria - pielęgnacja. Głowiłam się kilka dni, co tak naprawdę lubię wsmarowywać w ciało, wklepywać w policzki i wąchać podczas kąpieli. Nie mam dla was obecnie ciekawych propozycji, które zasługują na zasłużoną celującą ocenę. Pokaże wam za to "produkt", który ostatnio używam wyjątkowo często i namiętnie. Nie jest to moje pierwsze i nie ostatnie "opakowanie". Sądzę, że każda z nas znalazłaby dla niego odpowiednie zastosowanie w swoim domu - a mowa o oleju kokosowym.

środa, 2 listopada 2016

Eveline, Hydra impact energetyzujący lekki krem nawilżający na dzień & normalizujący bogaty krem nawilżający na noc

 Hej!

Przez ostatni rok szukałam idealnego kremu nawilżającego. Przewinęło się u mnie kilka, różniących się od siebie pod względem  składów, półek cenowych i działania propozycji. 

Między innymi:





Z chęcią wróciłabym do odżywiającego kremu od Yves Rocher, ale muszę się wstrzymać póki nie zużyje zapasów i ponownie będę mogła obkupić się online. Często można liczyć na kod rabatowy  +100 zł i solidnie zastawić magazyn kosmetykowy (czyt. łazienkę). 
W Rossmannie trafiłam na ciekawą promocję - do wybranego kremu na dzień można było dobrać tańszy krem na noc. Nie miałam  czasu na dumanie przy półce a moją uwagę zwróciła seria hydra impact 360* od Eveline