czwartek, 30 czerwca 2016

Chwila dla włosów z Yves Rocher. Szampon stylumulujący przeciw wypadaniu włosów + odżywka odbudowująca


Jeśli któraś z was nie ogląda teraz meczu łapka w górę!
Na zewnątrz nie ma dosłownie żywej duszy, wszyscy gromadzą się przed telewizorami oprócz takich wyrzutków jak ja:) Oczywiście cieszę się z sukcesów Polaków, ale piłka nożna jest mi obca a nie należę do sezonowych kibiców, więc pozostał mi wieczór z  blogiem.
A co pokaże wam dzisiaj? Oczywiście Yves Rocher - kosmetyki, które używam od marca i jestem nimi zachwycona. Jednak spokojnie, nie będę was zamęczać wciąż jedną marką. W przyszłym tygodniu planuję w końcu coś zmalować i wyczarować wstępny makijaż na ślub koleżanki. Dobieranie kolorów na ostatnią chwilę w moim przypadku nigdy nie ma ładu i składu:) Poza tym muszę się wam pochwalić, że w końcu, po tylu miesiącach jestem blondynką i bez metamorfozy na blogu się nie obejdzie. Postawiłam na chłodne sombre, całkiem inna osoba!:)


Wracając do samego Yves Rocher, używałam dwóch szamponów z gamy marki - nadający objętość, a także wersja stymulująca przeciw wypadaniu włosów, widoczna poniżej. Z tego pierwszego byłam znacznie bardziej zadowolona, włosy świetnie się układały i były uniesione u nasady. 


 Yves Rocher - szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów

Opis producenta:

"Szampon przeciw wypadaniu włosów z wyciągiem z białego łubinu to kosmetyk pielęgnacyjny, który skutecznie oczyszcza i wzmacnia włosy z tendencją do wypadania. Wpływając na usprawnienie mikrokrążenia w skórze głowy, sprawia, że włosy odzyskują swoją witalność, stają się mocniejsze i stopniowo odzyskują gęstość. Formuła kosmetyku opiera się na stymulujących mikrokrążenie właściwościach wyciągu z białego łubinu. Kosmetyk polecany jest do włosów z tendencją do wypadania. Produkt nie zawiera parabenów ani silikonów.Szampon poprawia krążenie skóry głowy. Włosy odzyskują swoją siłę i witalność, są wytrzymalsze, a z czasem stają się coraz bardziej gęste."

Skład:

"aqua, ammonium lauryl sulfate, polyacrylate-1 crosspolymer, cocamidopropyl btaine, decyl glucoside, coco-glucoside, glycol disterate, glyceryl oleate, parfum, sodium benzoate, glycerin, citric acid, polyquaternium-10, guar hydroxypropyltrimonium chloride, glyceryl stearate, lupinus albus seed extract, sodium chloride, salicyl acid, aesculus hippocastanium seed extract, geraniol"

 






Moja opinia:

Szamponom YR nie można zarzucić nagannego wyglądu. Prezentują się estetycznie i mają zgrabne buteleczki. Wersja stymulująca ma bardzo intensywny, łubinowy zapach, który niestety pozostaje na włosach. Wydajność według mnie jest średnia, może to kwestia pienienia. Dla porównania szampon nadający objętość służył mi znacznie dłużej a całe włosy były pokryte bujną pianą.
W okresie kiedy go używałam, miałam delikatny problem z wypadaniem włosów, jednak szampon go nie zahamował (w tej kwestii najlepiej się u mnie sprawdza szampon z Czarnej rzepy z Joanny). 

Nie powoduje przesuszenia skóry głowy, jest delikatny dla włosów. Po umyciu są miękkie i przyjemne w dotyku. Jest dobra opcją dla osób, które myją włosy codziennie. Nie radzi sobie z olejami, lepiej od razu sięgnąć po coś innego.

Nie jest to zły szampon, wielu osobom może przypaść do gustu, jednak jego zapach wyjątkowo mnie odpycha. Gdybym drugi raz kupowała szampony YR, wybrałabym 2 buteleczki wersji nadającej objętość:)

Cena: 200 ml/ok 14 zł






Yves Rocher - Odżywka odbudowująca 

Opis producenta:

" Odżywka wzbogacona o olejek Jojoba, posiadający właściwości odżywcze. Dzięki niemu Twoje włosy będą odżywione, odbudowane i łatwo rozczesujące się".

Skład:

"Aqua, cethyl alcohol, stearyl alcohol,  behentrimonium chloride, simmondsia chinensis seed oil, prunus amygdalus dulcis oil, isopropyl alcohol, sodium benzoate, parfum, guar hydroxypropyltrimonium chloride, citric acid, panthenol"

 Moja opinia:

Wisienką na torcie  pielęgnacji włosów w ostatnim czasie była odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba. Wrzucając ją do koszyka, nie spodziewałam się, że może dać takie rezultaty!
Zaczęłam jej używać, kiedy włosy były po dwukrotnym rozjaśnianiu. Ich kondycja była fatalna. Maski nie potrafiły nawet wizualnie poprawić ich stanu. 
Odżywkę odbudowującą mogłabym raczej nazwać kuracją - jej pojemność to jedynie 100 ml, biorąc pod uwagę fakt, że jest gęsta wystarczy nam na krótki czas. Podczas "kuracji" dosyć szybko poradziła sobie z odbudową i odżywieniem włosów. Ich stan zmieniał się po każdym użyciu (trzymałam na włosach ok 20 min). Efekty nie są chwilowe, odżywka poprawia kondycję od zewnątrz tak jak powinna i jestem jej wdzięczna, że poradziła sobie z moim sianem:) Dodam jeszcze, że ma bardzo przyjemny zapach i warto ją przetestować!



Cena: 100 ml/ok 10 zł.






Znacie kosmetyki do włosów od Yver Rocher? 
 

niedziela, 26 czerwca 2016

STOP zmęczonym, opuchniętym oczom! Yves Rocher - żel pod oczu usuwający opuchliznę




Kilka słów od producenta:

"Żel pod oczy usuwa opuchlizny oraz nawilża skórę wokół oczu, jednocześnie rozświetlając spojrzenie. Jego żelowa, bezzapachowa konsystencja, wchłania się natychmiast po aplikacji. Żel może być stosowany na skórę oczyszczoną lub na makijaż w ciągu dnia. Przystosowany do skóry normalnej, mieszanej, tłustej, suchej i odwodnionej."





Aqua - woda;
Methylpropanediol - funkcja rozpuszczalnika, dobry nawilżacz, ułatwia przenikanie substanjom aktywnym do skóry;
Hamamelis Virginiana flower water  (hydrolat z oczaru wirginijskiego) - działanie przeciwzapalne, odświeża skórę, przyśpiesza gojenie ran;
Betaine - mocny nawilżacz często stosowany w kosmetykach naturalnych;
Glycerin - substancja nawilżająca. W kosmetykach pełni rolę humektanta - czyli działa nie tylko na skórę, ale również na sam produkt;
Acer sachcarum extract (klon cukrowy) - nawilża skórę;
Aphloia theiformis leaf extract (ekstrakt z liści aphloia) - silne właściwości ochronne skóry, naturalny filtr przeciwsłoneczny;
Phenoxyethanol - konserwant;
Agave tequiliana leaf extract  (niebieska agawa) - zatrzymuje wodę w skórze;
Benzyl alcohol - alkohol aromatyczny, konserwant. Należy do grupy "tych gorszych" alkoholi, szczególnie dla włosów;
Carbomer - zagęszcza substancje;
Escin - aktywny składnik wyciągu kasztanowca. Hamuje działanie enzymu, który rozkłada kwas hialuronowy w skórze;
Caffeine   (kofeina) - naturalny filtr, działanie odmładzające, zmniejsza cienie i obrzęki pod oczami, działa wyszczuplająco;
Sodium hydroxide - regulator ph. Przy stosowaniu kosmetyków z jego składem należy szczególnie uważać, aby preparat nie dostał się do oczu;
Cellulose gum (guma celulozowa) - naturalny polisacharyd, występuje w roślinach. Nadaje lepkość substancjom;
Methylsilanol carboxymethyl theophylline alginate - nowoczesny czynnik aktywny.  Redukuje obrzęki i worki pod oczami.
Tetrasodium EDTA - konserwant;
Sodium benzoate - konserwant;
Citric Acid (kwas cytrynowy) - regulator ph, konserwant;
Potassium sorbate - konserwant;
Cl 42090 - barwnik




Moja opinia:

Żele poprawiające wygląd okolicy oczu to chyba jedne z największych wybawicieli kosmetycznych, które naprawdę szybko potrafią poprawić nasz ogólny wygląd twarzy. Chociaż znalezienie dobrego żelu nie jest takie proste jak mogłoby się wydawać, jest to możliwe!:) Wiele lat temu, kiedy chodziłam spać o 1 w nocy a wstawałam przed 5 moje opuchnięcia i zasinienia pod oczami wyglądały tragicznie. Przypadkiem, znalazłam w łazience próbkę magicznego żelu, który w kilka minut działał cuda. Był naprawdę niesamowity. Jak to w życiu bywa, nie zapisałam nazwy, saszetka przepadła a ja przez lata nie używałam specyfików na opuchliznę oczu - ratowałam się korektorami.

Składając zamówienie w sklepie Yves Rocher zauważyłam, że mają taki żel w swoim asortymencie i rzuciłam go na próbę do koszyka. Nie miałam wielkich oczekiwań, bo rzadko czytam o żelach, które się sprawdziły. Z neutralnym podejściem czekałam na przesyłkę.

Dostajemy go w kartonowym małym opakowaniu (takim samym jak pozostałe kosmetyki z serii nawilżającej). Dopiero na nim możemy dowiedzieć się, co tak naprawdę kryje w składzie. Wspomnę o tym już po raz kolejny - Yves Rocher nie podaje pełnych składów przy opisach produktów, co uważam za nieposzanowanie klienta. Dla mocno "ciekawskich", skład wysyłają meilowo. 
Jak widać na wysokich pozycjach znajduje się wiele substancji aktywnych, żel jest wręcz nimi przepełniony. Nie brakuję również sporej garstki konserwantów - ocenę pozostawiam wam:)

Sam żel znajduje się w wygodnym, plastikowo - gumowatym, podłużnym opakowaniu z wydłużoną końcówką, która kontroluje ilość wyciskanego kosmetyku. Faktycznie, jest on bezzapachowy i bardzo wydajny. Używam go od połowy marca, praktycznie codziennie. Zużyłam 3/5 pojemności. Wystarczy niewielka ilość, aby pokryć wskazane miejsca.

DZIAŁANIE: 

W moim przypadku opuchlizna i zasinienia są zmienne jak pogoda i zależą od wielu czynników. Z natury nie mam z tym zbyt dużych problemów, jednak wystarczy krótki sen, zmęczenie, długie czytanie i od razu wyglądam "bardzo źle". W tym przypadku można powalczyć z dobrymi kosmetykami i osiągnąć cel.

Jeszcze wspomnę, że czytając recenzję przed zakupem dowiedziałam się, że działa od razu. A u mnie?

Z początku nakładałam go jedynie rano, wieczorem stawiałam na kremy odżywcze i nawilżające (w końcu to tylko żel). Efekty były bardzo delikatne, ale nie dałam za wygraną. Może to był mój błąd, że nie trzymałam go w lodówce, co ma dać lepsze rezultaty, ale kontynuując - po ok. tygodniu zauważyłam spore zmiany. Przede wszystkim wyrównanie kolorytu, brak sińców co było moim najczęstszym utrapieniem. Opuchlizna również z dnia na dzień odchodziła w zapomniane. Żel działał stopniowo, w końcu zaczęłam go używać rano i wieczorem. Ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze nawilża. Przy regularnym stosowaniu okolica oczu wygląda świeżo i nie potrzebuje mocno kryjących korektorów, aby wyglądać na wyspaną. Nie powoduje pieczenia, nie uczula. Żel nie działa po 5 minutach jak mogłoby się oczekiwać, ale tydzień-dwa jest wart poświęcenia dla rezultatów na długi okres czasu.
 


15 ml/39 zł (warto kupić go z kodem rabatowym)



Miałyście z nim styczność? Używałyście pozostałych kosmetyków do oczu od Yves Rocher?:)


środa, 22 czerwca 2016

Kosmetyczne nowości ostatnich tygodni






W ostatnim czasie próbowałam zużywać zapasy i nie dokupywać niepotrzebnych kosmetyków, ale zawsze czegoś brakuje i do koszyka trafia kilka.... niekoniecznie potrzebnych rzeczy:) 
Pokaże wam moje zamówienie ze sklepu Skarby Syberii i pojedyncze "drobiazgi", których na szczęście nie uzbierało się zbyt dużo. 
Po takiej nieobecności nie wiem od czego zacząć - mam kilka ciekawych kosmetyków, o których MUSZĘ napisać. Czeka też na was denko.... które trzymam już w walizce. 
U mnie wciąż walka o idealny blond, ostatnie czerwone pasma rozjaśnił mi chłopak i w dalszym ciągu jestem pogodną kaczką. Wczoraj, w końcu umówiłam się na wizytę w salonie. Nie mam żadnej wizji jak to ma ostatecznie wyglądać, ale mam ochotę na chłodne, wysokie sombre. Spójrzcie tylko, jakie odrosty wyhodowałam! Nie wierzę, że wychodzę tak z domu:)




Zakupy w sklepie Skarby Syberii, robiłam już bodajże 4 razy i wciąż jest to samo - ekstremalny czas oczekiwania. Po wyrzutach klientek pisali oficjalnie o zmianach i poprawie szybkości realizacji - bo ileż można pakować paczki, jeżeli dla kogoś ponad tydzień jest normą, to jako klientka czuję się oszukana. Do tej pory przymykałam oczko, chociaż paczka przychodziła kiedy już zapominałam, że ją kupiłam, ale niedopilnowanie szczelności kosmetyków jest ogromnym niechlujstwem. To nie wszystko - paczka była tak niestarannie zaklejona, że spokojnie jakiś rączko - swędzioszek mógł wydostać zawartość. Nie ma sensu pisać i dyskutować ze sklepem, bo jak mogą takie rzeczy rekompensować - szybszą realizacją kolejnych zamówień?:)



Tak więc przejdźmy do pierwszego kosmetyku i osobnika zalanego zamieszania -olejek do włosów Agafii "stymulujący wzrost". Na szczęście nie wylało się zbyt wiele i mogę spokojnie cieszyć się użytkowaniem. Nie stosowałam go dotychczas regularnie, więc nie jestem w stanie powiedzieć, czy faktycznie stymuluje, ale chciałabym puścić wodze fantazji i ponownie się zapuścić, także liczę na niego.

wtorek, 21 czerwca 2016

URODZINOWE ROZDANIE 21.06.2016-21.07.2016

Cześć kochani!



Jak się cieszę, że w końcu mam możliwość tu być! Nawiązując do starego chińskiego przysłowia - "nieszczęścia chodzą parami". Majowe odcięcie od świata (internetu) było dopiero początkiem moich dni z koniczynką w ręce. Egzaminy swoją drogą, zawsze można wygospodarować odrobinę czasu, w moim przypadku bywa inaczej - dostałam w pysk czarnym kotem i ładowarka od laptopa UMARŁA - a ja razem z nią. Chociaż mój telefon przechodzi na emeryturę i wykonanie podstawowych czynności to dla niego wyzwanie, zamówiłam szybko nową ładowarkę, zapłaciłam i czekam. Po tygodniu okazało się, że ładowarka jest wysłana, jednak pomylono adres i dotarła na drugi koniec Polski. Po kilku dniach wysłali pod właściwy adres i w końcu jestem - ja nieszczęsna, zapomniana z rozdaniem! 

A rozdanie miało być już w maju, bo chciałam zakończyć je w moje urodziny. Tak, tak lada dzień strzeli mi kolejny rok, ale nie powiem wam który, bo przestałam liczyć po 20stce:) 




W skład wygranej wchodzą:

  • Skin79 Crystal peeling gel
  • Yves Rocher - szampon odżywczy do włosów suchych
  • Yves Rocher - serum wzmacniające do włosów
  • Yves Rocher - balsam do ust czereśnia
  • Rimmel - Wonder'full volume colourist mascara
  • Natura Estonica Bio - maska do włosów słabych i zniszczonych 
  • Wellness&Beauty - Spray do ciała z pielęgnującym olejem z pestek mango i ekstraktem z papai
  • + próbki kremów BB Skin79, których nie ma na zdjęciu:)