wtorek, 17 maja 2016

Pielęgnacja twarzy z Yves Rocher - moje małe odkrycie i jego gorszy kolega.

Hej dziewczyny!

Ponad 2 miesiące temu robiłam swoje pierwsze zamówienie kosmetyków Yves Rocher w sklepie online. Nigdy wcześniej nie miałam z nimi styczności i moja garstka nowości spowodowała zapas na dłuższy czas. Większość przypadła mi do gustu w takim stopniu, że na stałe zadomowią się w mojej pielęgnacji. Pisałyście, że dopadła mnie sekta YR, nie wiedziałam w czym rzecz!:)
Jeśli skusimy się na jedną z zachęcających promocji, kilka razy w tygodniu będziemy zalewane emailami, aż w końcu ulegniemy i zrobimy kolejne zamówienie:) 






Zamiary miałam naprawdę nieśmiałe, chciałam wypróbować przede wszystkim krem i szampony. Skończyło się na dwóch sporych paczkach  w tym 3 kremów: intensywnie nawilżającego, redukującego zaczerwienia oraz wersja odżywiająca przeznaczona do cery suchej (wybrałam go, jako prezent do zamówienia). W blogosferze przewija się mnóstwo żeli pod prysznic, szamponów, rozsławiony ocet malinowy, ale nigdzie nie natknęłam się na kremy YR! Gdyby nie zbieg okoliczności, nigdy nie trafiłabym na "mój" krem!



Yves Rocher, Krem odżywiający 24h

 



 Opis producenta:

"Krem odżywiający na dzień 24h jest wzbogacony o koncentrat z Jesionu, który pobudza produkcję lipidów, aby skóra była intensywnie i trwale odżywiona. Produkt zmniejsza uczucie dyskomfortu i ściągania, natychmiast odżywia skórę na 24h i sprawia, że jest miękka, delikatna, aksamitna i odzyskuje uczucie komfortu."

Skład: Aqua, glycerin, methylpropanediol, coco-carrylate, stearic acid, ethylhexyl sterate, cetyl alcohol, benehyl alcohol, macadamia ternifolia seed oil, hydrogenated coconut oil, sorbitan stearate,  hamamelis virginiana flower water, shea butter, hydrogenated coco-glycerides, polysorbate 60, aphiloia theiformis leaf extract, phenoxyethanol, dimethicone, bis - diglyceryl, polyacyladipate - 2, fraxinus ornus sap extract, parfum, tocopheryl acetate, sorbic acid, allantoin, acrylates, sodium hydroxid, tetrasodium edta, sodium benzoate, potassium sorbate, citric acid, tocopherol.






Moja opinia:

Ekscytacja krótkimi, doskonałymi składami przeminęła z wiatrem - cudotwórcze naturalne składniki nie działają w żaden pozytywny sposób na moją skórę twarzy. Nie zmienia to faktu, że inne kobiety chcą wiedzieć za co płacą. To co mnie bardzo zdziwiło, to brak dokładnego składu na stronie sklepu. Podają jedynie składniki aktywne, które mają zachęcić do zakupu. Jest to w pewnym sensie zniewaga klienta.

Dosyć narzekania, czas na fajerwerki, które doznałam używając kremu odżywiającego. 

Sam słoiczek, nie wyróżnia się niczym szczególnym, ot zwykły krem z średniej półki. Jak wspominałam wyżej, wybrałam go jako prezent i nie spodziewałam się, że okaże się doskonały!
Moja skóra jest ekstremalnie wymagająca pod względem nawilżenia, ukojenia i odżywienia. Od 8 lat sprawdził się u mnie tylko 1 krem! 
Produkt w swojej konsystencji jest lekki i aksamitny, wydawał się dobrą opcją jako krem dzienny. Kiedy użyłam go po raz pierwszy, byłam w szoku. Szybko się wchłania. Skóra w kilka minut staje się jedwabista, przyjemna w dotyku, nawilżona i przede wszystkim ukojona! Tworzy na twarzy gładki film, który jest idealną bazą pod makijaż. Niweluje suche skórki, nawet jeśli takowe się pojawią trzyma je w ryzach. 
Polubiłam się z nim do tego stopnia, że nakładałam go również na noc. Idealnie regeneruje skórę, rano jest nawilżona, odżywiona i promienna. Krem nie spowodował uczulenia. Używam go od połowy marca i lada dzień zaskoczy mnie ostatnią porcją. Przy codziennym stosowaniu powinien wystarczyć na przynajmniej 2 miesiące. 

Pojemność: 50 ml
Cena: 39 zł (polujcie na promocje)


Czy kupię go ponownie?
Oczywiście, że tak! Od niedawna używam go na zmianę z kremem Oeparol, który jest równie dobry i niebawem napiszę o nim kilka słów. Póki co - odżywiająca wersja YR została moim pielęgnacyjnym ulubieńcem.




 Yves Rocher, Aksamitny krem intensywnie nawilżający 24h



 Opis producenta:

"Aksamitny krem intensywnie nawilżający 24h z gamy Hydra Végétal sprawia, że skóra natychmiastowo odzyskuje odpowiedni poziom nawilżenia. Soki roślinne z klonu i niebieskiej agawy w połączeniu z roślinną betainą posiadają niezwykłą moc zatrzymywania wody w skórze."

Skład: Aqua, glycerin, ethylhexyl methoxyxinnmate, methylpropanediol, ethyl-hexyl salicate, dimethicone, zinc oxide, phenylbenzimidazole sulfonic acid, potassium cetyl phosphate, coco-carrylate, cetyl alcohol, benehyl alcohol, betaine, peg - 100 stearate, sesamum indicum seed oil,  hamamelis virginiana flower water, aphiloia theiformis leaf extract, glyceryl sterate, sodium hydroxide, phenoxyethanol, acrylates, acer saccharum extract, parfum, agave tequilana leaf extraxt, aminomethyl propanol, xanthan gum, polysorbate 60, hydroxyethylcellulose, triethoxycaprylylsilane, tocopheryl acetate, tetrasodium edta, sodium benzoate, potassium sorbate, citric acid, bht, tocopherol.






Moja opinia:

Po przeczytaniu pozytywnych opinii, miałam cichą nadzieję, że to właśnie ten nawilżacz okaże się moim okryciem. Od swojego poprzednika różni się przede wszystkim konsystencją. Krem jest treściwy, gęsty i sprawdza się jedynie na noc. 

Mam z nim dosyć specyficzny problem. Nie wiem, czy któraś z was miewa takie sytuacje z kosmetykami, ale na mojej twarzy kremy potrafią mieć odrzut! Nie pierwszy raz, moja skóra nie chce do końca przyjąć kosmetyku. Zawsze kończyło się dodatkowym podrażnieniem oraz zapychaniem. Problem nie leży w ilości nakładanego produktu, jeśli moja zawzięta skóra upatrzy sobie jakiś kosmetyk - czy nałożę go dużo, czy mało zwyczajnie krem nie wchłania się w 100% pozostawiając "osad".

Sytuacja z nawilżającym kremem YR jest jeszcze o tyle dziwniejsza, że pomimo odrzutów nie spowodował podrażnień, wysypu a co lepsze nawet działa
Nakładam go zazwyczaj na noc, kiedy moja skóra jest w dobrej kondycji i nie potrzebuje mocnego nawilżenia, spełnia wtedy swoje zadanie. Podczas gorszych dni, sięgam po wersję odżywiającą.

Pojemność: 50 ml
Cena: 39 zł

Czy kupię go ponownie?
Wykończę go do końca, ale nie jest na tyle dobry, aby kupić go ponownie.




Miałyście styczność z kosmetykami pielęgnacyjnymi YR? Jestem ciekawa, czy któraś z was używa tych kremów i jak się sprawdzają pozostałe wersje:)

13 komentarzy:

  1. Miesiąc temu mnie tez dopadła ta sekta... Póki co zachwycił mnie szampon do wlosow i maska. Kremy czekają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że jestes zadowolona z tego pierwszego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że jestes zadowolona z tego pierwszego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Składami nie powalają, ale dobrze, że pisał się u Ciebie ten pierwszy krem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym też trafić na swój numer jeden z kremów. Niestety wszystkie zapychają moją skórę i po prostu nie da się ich używać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę się przyznać nie wiem sama czemu ale jeszcze nic z tej firmy nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nigdy nie miałam kremów do twarzy YR :P Tylko szampony, płukankę octową, itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja odkryłam Yves Rocher jakiś rok temu i bardzo polubiłam ich kosmetyki. Może nie wszystkie składy zachwycają, ale mam np. bogaty krem z 30 olejkami i serio te 30 olejków w składzie naliczyłam. Dodatkowo teoretycznie nie powinien sprawdzać się dla mojej cery, a działa naprawdę cuda. Te dwa kremiki mnie ciekawiły, mam chyba jakąś próbkę. Fajnie, że znalazłaś chociaż jeden, który Ci odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze nigdy nie miałam nic z Yves Rocher - sekta mnie nie dopadła :P Kuszą mnie ich żele do ciała, balsamy - podobno wszystkie pięknie pachną :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś z serii Hydra Vegetal żel-krem i niestety mnie zapchał, więc jakoś teraz unikam wszelkich kremów do twarzy YR :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie miałam kosmetyków YR, ale kuszą mnie i to coraz bardziej. Dużo dobrego naczytałam się o ich produktach do włosów no i o... promocjach, które lubią być "konkretne" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam jesczez produktów do twarzy z YR :) ale propdukty do włsoów są cudowne wsyztskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Och jak ja dawno nie miałam nic z tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń