wtorek, 1 marca 2016

Sleek, Matte me Birthday suit nr 436 [recenzja + makijaż]




Od miesięcy, do znudzenia na instagramie a także youtubie królują usta w odcieniu Dusty Rose Anastasii Beverly Hills. Dzisiaj mamy mnóstwo zamienników kultowego już odcienia i bez problemu znajdziemy szminkę bądź konturówkę w tym specyficznym kolorze. Oczywiście nie każda z nas ma usta jak Kylie Jenner i efekt zupełnie nie będzie przypominał zdjęć, przy których można powzdychać, jednak odcieniem tym można się na tyle zabawić, że nasze usta optycznie wydadzą się większe (wyjątkiem są moje wąskie usta, którym żadne tricki nie pomogą). 

Szczególnie spodobała mi się wersja marki Sleek, która wygląda niemalże identycznie jak Dusty Rose - przynajmniej na moje oko. Dodatkowo daje nam perfekcyjnie matowe wykończenie - czego chcieć więcej?


Opis producenta:

"Sleek Makeup Matte Me to wyjątkowa płynna szminka dająca matowe wykończenie za jednym pociągnięciem bez konieczności powtórnej aplikacji. Dzięki płynnej konsystencji jest bardzo łatwa w aplikacji a zarazem niezwykle trwała.
Birthday Suit - klasyczny odcień nude.
Pojemność: 6 ml "





Moja opinia:

Wizualnie szminka jest bardzo klasyczna a zarazem praktyczna - przez przeźroczysty plastik widać odcień danej szminki, co będzie wygodne przy większej kolekcji.
Zapach jest delikatny, lekko wyczuwalny - ale to chyba normalne przy matowych szminkach.
Wewnątrz mamy wygodny aplikator z gąbeczki jak w przypadku płynnych szminek Bourjois czy Wibo. Przed pierwszą aplikacją byłam naprawdę zachęcona kolorem i sądziłam, że będę ją męczyć póki mililitry nas nie rozdzielą. Nie mam tendencji do wysuszania się ust przez szminki, szybko się regenerują.

Więc jakie było nasze pierwsze spotkanie?
 Bardzo nieudane. Pomalowałam usta i pojechałam na uczelnie, już w drodze czułam nieprzyjemne ściągnięcie. Po godzinie bez jedzenia i picia szminka zdążyła się zjeść od środka - co lepsze, pozostałe miejsca były nią nadal mocno pokryte co wyglądało komicznie. Usta wyschły na wiór
Po obiedzie moje usta nadawały się jako efekty specjalne do cyrku -  kontur ust podkreślony na lata 90te, dalej to już tylko plamki dalmatyńczyka. Musiałam to szybko zmyć, jednak koszmar się nie kończył - ten pasożyt wszedł w niektóre miejsca tak mocno, że ścierałam usta do czerwoności. 
Do pomadki podchodziłam jeszcze kilka razy, niestety na próżno. Kolor osobiście uważam za godny uwagi, ale formuła naszego Sleekowego bohatera to żart. Nie wiem, czy trafiłam na fatalny egzemplarz czy są one naprawdę beznadziejne?

Poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się na ustach. Zapytacie, po co się męczę i wciąż nakładam? Chciałam pokazać wam, jak się prezentuje - zanim zdążyła wysuszyć moje usta, zmyłam ją płynem micelarnym i obeszło się bez krzyku:)

Razem z innymi (pięknymi) kolorami dostępna m.in w Mintishop'ie, gdzie kupiłam ją za 26,99 zł.

Jeżeli przeglądałyście inne kolory, podpowiedzcie mi, czy znacie jakikolwiek zamiennik tego odcienia? 













16 komentarzy:

  1. Tej pomadki nie znam, ale Kolor faktycznie cudny. Szkoda,że tak Cię zawiodła :/

    OdpowiedzUsuń
  2. wielka szkoda, że działa aż tak beznadziejnie :/

    OdpowiedzUsuń
  3. kolor jest super ;)
    szkoda tylko że kosmetyk okazał się niewypałem ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorek cudny szkoda że formuła kiepska, ale za to jaki piękny makijaż oczu ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. a próbowałaś nakładać go na pomadkę ochronną?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor mi się podoba, ale szkoda, że ci nie spasowała ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor bardzo mi się spodobał, ale wielka szkoda, że się nie sprawdził :-(

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie przeżycia przez jedną pomadkę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, piękny! Dużo słyszałam dobrego o tych pomadkach, aż dziwi mnie Twoja opinia ;) To ja chyba zostanę przy Bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiękny kolor i jakie halo eyes.. <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny odcień, szkoda, że aplikacja taka fatalna

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby taka niewinna pomadka, a tyle przez nią problemów. Niby zjada się bez jedzenia i picia, a jak przychodzi do jej zmywania to nie chcę się ruszyć z usta :P Dziwne... Wręcz podejrzane :P

    Odcień bardzo ładny, ale przez właściwości tej pomadki na pewno się na nią nie skuszę :C

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor bardzo mój, szkoda że to taki bubel:(

    OdpowiedzUsuń