sobota, 9 stycznia 2016

Ulubieńcy pielęgnacyjni 2015

Witam was!

Już od ponad 2 tygodni podglądam mnóstwo postów podsumowujących rok 2015 od strony kosmetycznej i nie tylko. Zestawienia postanowień noworocznych spisywać nie będę bo każdy moment jest dobry do zmian a ostatnio dyscyplina i regularność to obce mi słowa. I tak wkroczyłam w nowy rok z totalnym dołem, ale powoli wygrzebuję się ze śniegu :)





 O ile przed blogowaniem testowałam znacznie mniej kosmetyków, tak w zeszłym roku przewinęło się przez moje ręce o wiele więcej kosmetyków niż bywało to wcześniej. Muszę przyznać, że przez kombinowanie cera wcale nie odpłaca mi dobrym wyglądem a wręcz przeciwnie. Czasem lepiej nie szukać nic nowego, skoro jest dobrze!



1. Isana men Ultrasensitiv rasier gel - żel do golenia, który po wyciśnięciu przybiera konsystencję zbitej pianki i depilacja nie jest tak uciążliwa. Nogi są gładkie i można pożegnać się z podrażnieniami.

2. Planeta Organica  żel - mus oczyszczający do wszystkich typów cery - delikatny, dobrze oczyszczający, naturalny. Sięgam powoli dna i na pewno do niego wrócę. Recenzja tutaj

3.Planeta Organica szampon z organicznym olejem cedrowym  - Jeśli jakikolwiek szampon szczególnie zwrócił uwagę w 2015 z pewnością jest to ten. Zrezygnowałam z silikonów w pielęgnacji włosów i już zauważyłam, że od czasu do czasu muszę zafundować włosom mocniejsze mycie i absolutne wyeliminowanie SLS im nie służy. Nie mniej jednak naturalne kosmetyki zmieniły w jakimś stopniu jakość moich zniszczonych, farbowanych włosów i dzięki szamponie z olejkiem cedrowym odzyskały miękkość.  Recenzja tutaj.



4. Elfa pharm, Serum łopianowe przeciw wypadaniu włosów. W kategorii włosowej największą pomocą okazało się serum łopianowe. W 2015 miałam wielki problem z wypadaniem włosów i co chwilę problem powraca. Na szczęście mam sposób, aby temu zaradzić :) Recenzja tutaj.

5. Vedara Golden Sweet Peeling - cukrowy peeling do ciała z wrześniowego pudełka Shiny. Jego zapach totalnie mnie w sobie rozkochał. Po "zabiegu" skóra jest przyjemna w dotyku i pachnie, pachnie, pachnie!

6. Galderma, Cetaphil, Balsam do twarzy i ciała. Jest do mój ulubieniec ostatnich lat, dla mojej skóry ideał pielęgnacyjny. Recenzja tutaj.

 


7. Orientana, olejek do twarzy, Drzewo sandałowe i kurkuma. Używam go kilka razy w tygodniu od 4 miesięcy i widzę w nim same plusy. Lubię poranną skórę po przespanej nocy z zaaplikowanym olejkiem, jest miękka a podrażnienia stają się mniej widoczne. Delikatnie nadaje życia mojej wiecznie zmęczonej skórze.

8. Evree Max Repair regenerujące serum do paznokci. Odkąd zaczęłam go używać, zrezygnowałam z wszelkich innych paznokciowych wspomagaczy. Obecnie są w bardzo dobrej kondycji. Recenzja tutaj.

8.  Sylveco odżywcza pomadka z peelingiem. Pomadka ta zasługuje na wszelkie laury w kategorii pielęgnacyjnej - czy jest jakaś osoba, która ją używała i nie pokochała? :) Recenzja tutaj

9. Alterra, hydro krem pod oczy, winogrona Bio i biała herbata - Używałam go na wiosnę i jakiś czas temu znów do niego wróciłam. Dobrze nawilża i moja okolica oczu bardzo go lubi.



                            A  wam co szczególnie przypadło do gustu w 2015?:)
Dziewczyny, jak po świętach? Ja czuję się 10 kg większa, skąd wziąć  teraz motywację - nie wiem!

20 komentarzy:

  1. Mnie za to zapach Vedary przytłaczał. był przyjemny, ale zdecydowanie zbyt intensywny. A pomadkę Sylveco, podobnie jak Ty, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziwnym trafem nie stosowałam jeszcze żadnego z tych produktów :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem pod oczy z Alterry był dla mnie za słaby, za to pomadka z Sylveco i balsam Cetaphil również podbiły moje serce :D

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam tę pomadkę z sylveco

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy sporo wspólnych ulubieńców. Isany używam, sylveco, orientalna, vedara- wszystko w moim przypadku tez na plus:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomadka i serum Evree też znalazły się w moich ulubieńcach ;) A peelingu z Vedary muszę w końcu zacząć używać. Po świętach mi przybyło, ale już tydzień na diecie wytrzymałam i jako że mam kartę multisport, te tydzień treningowy zaliczony :P w końcu za pół roku wakacje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam teraz dwóch olejków Orientany: do ciała i do włosów. Wstępnie mnie zadowala ten do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O pomadce Sylceco słyszałam dużo dobrego. Koniecznie muszę ja wypróbować :-).

    OdpowiedzUsuń
  9. Z serii Organic Cedar mm krem do rak i tak go polubilismy ze mąż zabiera go ze sobą w delegację ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam pomadkę peelingującą Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten Olejek z Orientany mam - jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadka Sylveco znalazła się też i w moich ulubieńcach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach ten olejek z Orientany:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajni ulubieńcy , tacy 'inni' mniej znani:)
    POZDRAWIAM MALWA

    OdpowiedzUsuń
  15. też lubię Cetaphil, ale nie jest moim jakimś ogromnym ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam żadnego z zaprezentowanych przez Ciebie kosmetyków, ale myślę, że polubiłabym się z Vedara Golden Sweet Peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Peeling Vedara, serum Evree i peeling do ust Sylveco - bardzo na tak :) Vedara prócz tego że pachnie to daje ten fajny, błyszczący efekt - miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też się zakochałam w zapachu peelingu Vedary :)
    Polubiłam się też z olejkiem Orientany. A serum Evree jest całkiem całkiem, ale bez szału ;)

    OdpowiedzUsuń