piątek, 4 grudnia 2015

Listopadowe denko

Legenda:
Kupię ponownie
Być może kupię ponownie
Nie kupię ponownie






1. BeBeauty, Kremowy żel pod prysznic - przyjemny, karmelowy zapach. Po wyjściu z łazienki karmel wciąż się unosił w powietrzu. Nie przywiązuję dużej uwagi do żeli i za każdym razem kupuję coś nowego.
2. Isana, Żel pod prysznic - bardzo przyjemny, intensywny słodki zapach. Była to seria limitowana, więc mogę próbować jedynie pozostałe żele Isany dostępnie obecnie w drogerii.
3. Colgate, Plax Whitening - Nie zrobił na mnie większego wrażenia, zwykły, miętowy płyn. Zęby mam wybielone paskami, także nie jestem w stanie powiedzieć czy działa cokolwiek w tej kwestii. Kolejnym płynem będzie sprawdzony już u mnie Elmex, ponieważ mam bardzo wrażliwe dziąsła i tylko on uśmierzał "ból".


4. Schwarzkopf Gliss kur szampon do włosów farbowanych - obciążał i przesuszał moje włosy, nie przedłużał trwałości koloru.

5.Schwarzkops Gliss kur ultimate repair, maska intensywnie regenerująca - ma niezwykle przyjemny zapach, który pozostawał na włosach cały dzień. Niestety, u mnie się specjalnie nie sprawdziła.

6. Garnier Fructis Oil repair 3 odżywka wzmacniająca - kolejne opakowanie kupiła mi mama i po dłuższym stosowaniu mam do niej odrobinę więcej sympatii. 


7. Elfa pharm serum łopianowe - to już moja bodajże 4-5 buteleczka, w nowościach pokazałam już nowe opakowanie:) Ulubieniec ostatnich miesięcy.

8. Bebeauty nawilżający płyn micelarny 2w1 - dobry, tani płyn micelarny. Wciąż szukam swojego ideału, póki co wciąż ląduje w koszyku podczas biedronkowych zakupów.

9. Bielenda bioaktywny koncentrat antycellulitowy wyszczuplająco - ujędrniający; nie czarujmy się, leżąc na kanapie dupa sama się nie wygładzi. Tego typu kremów używam, aby przyśpieszyć efekt ćwiczeń. Najbardziej lubię te rozgrzewające, więc nie wiem, czy sięgnę jeszcze po Bielendę.


10. Syis, krem pod oczy - nie sprawdził się u mnie, skończył się zaskakująco szybko. Pełna recenzja  tutaj

11. Celia krem do stóp, łokci i kolan - dobrze nawilżał i zmiękczał moje stopy, skóra po wsiąknięciu była przyjemna w dotyku.

12. L'oreal True Match - stara wersja, która zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Bardzo podkreślał suche skórki o których nie miałam pojęcia. Zbierał się w załamaniach i tworzył placek.



13. Bieledna maseczka nawilżająca efekt mezoterapii - wciąż zapominam, nie wyrzucać od razu zużytych maseczek i zachowała się jedynie ta :) Maseczka była w postaci żelu, co było dosyć przyjemne, dobrze nawilżała. Pewnie jeszcze po nią sięgnę.

14. Próbka szamponu L'OCCITANE cytrusowa werbena - miał niesamowicie przyjemny zapach, jednak włosy po umyciu były szorstkie. Cena jest zupełnie nie adekwatna do jakości.

15. Próbka Clarena kawiorowy krem do biustu - jedyny produkt w tej kategorii, który dał jakiekolwiek efekty. Praktycznie każda matka ma co podnosić i jestem pod wrażeniem tego kremu, chociaż była to jedynie próbka. Mam ochotę kupić go w opakowaniu pełnowymiarowym.



Jak widać, mało rzeczy z zdenkowanych kosmetyków się u mnie sprawdziło. Chociaż z początku miesiąca starałam się zużywać otworzone już kosmetyki, szybko zaczęłam testować nowości i w ten sposób łazienkowa szafka znów obfituje w kilka szamponów i masek.

24 komentarze:

  1. Za płyn chwycę jak zużyję swoje zapasy, bo jakiś czas temu też skusiłam się na jego brata z konkurencji ;) bodajże z Netto

    OdpowiedzUsuń
  2. To serum łopianowe mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten żel z Biedronki. Świetnie się sprawdza do mycia rąk jak i mycia beauty blendera :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie, że nasz Push Up Cream sprawdził się u Ciebie :) Grupa mam zadowolonych z jego działania rośnie! Jeżeli zdecydujesz się na pełnowymiarowy produkt to w naszym sklepie internetowym będziesz miała również darmową wysyłkę kurierską :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do tej dupy i leżenia na kanapie. ;D To faktycznie jak ćwiczysz to coś dodatkowo działa taki kremik? na brzuch tez mogę nałożyć czy tylko nogi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. za tą dupę masz u mnie obs! :D haha :)

      Usuń
  6. Clarena mi tez przypadła do gustu, natomiast ten szampon to porażka na całej linii

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam w planach kupić ten kremowy żel pod prysznic od BeBeauty :-) żele od Isany bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. L'oreal True Match zdecydowanie nie wszystkim podchodzi. Ja go uwielbiam ze względu na idealny odcień do mojej karnacji :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodziutkie opakowanie żelu isana, szkoda że limitowana edycja :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Krem Celia mnie bardzo kusi, bo ceny mają fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. znam jedynie micela z biedronki i nie lubię bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie wypróbowałabym maskę Glisskura.Miałam odżywkę i całkiem ok się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja chyba jestem wyjątkiem bo micel z biedronki mi nie służy..

    OdpowiedzUsuń
  14. nazbierało się :)

    ______________________
    blog.justynapolska.com
    fashion&makeup

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam, nie próbowałam- jestem bardzo wybredna w kwestii substancji chemicznych występujących w kosmetykach :P

    OdpowiedzUsuń
  16. I znowu Ci się nazbierało ... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super wpis, czekam na więcej. Kom za kom? Obs na obs?
    Zerknij na mój blog http://urodaizdrowiekobiet.blogspot.com/ pokazałam tam jak zdobyć darmowe bony na kosmetyki, jeżeli jesteś aktywną blogerką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Żałuję, że nie załapałam się na ten karmelowy żel z Biedry:/

    OdpowiedzUsuń
  19. Biedronkowe żele omijam z daleka. Wysuszają mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie dużo lepiej sprawdza się Goodbye Damage od Oleo Repair :)

    OdpowiedzUsuń