piątek, 6 listopada 2015

Nowości kosmetyczne i nie tylko ( Mintishop, Skarby Syberii, wygrana, Rosmmann -49%, SH, allegro)






Promocje w Rossmannie wciąż trwają, ale planuję już przystopować z zakupami kosmetyków i z kolejnymi tygodniami obejść się bez szaleństw - to postanowienie nie tylko Rossmannowe i obowiązujące przez cały miesiąc listopadowy! Biedna ja.

Wracając do nowości, na pierwszy ogień idzie paczuszka z Mintishopu. Byłam niebywale napalona na paletę bestsellerów TheBalm i nowej palety Zoevy. Nie mogłam się zdecydować i w końcu odpuściłam jedno i drugie - to była najracjonalniejsza decyzja. W zamian za to skorzystałam z halloweenowej promocji na wybrane kosmetyki w Minti i tak wpadła w moje ręce paleta Makeup Revolution New-trals  vs Neutrals, kolejny pędzel Hakuro 77 i 2 woski. Świeczkomania jeszcze mnie nie dopadła, ale byłam bardzo ciekawa nad czym te wszystkie ochy i achy. Odbierając paczkę zapach wosku ulatniał się w powietrzu i czułam go przez karton. Już wszystko rozumiem:)
Paleta oczywiście już wymacana, jest totalnie w moich kolorach i nie mogę doczekać się zabawy z jej udziałem.



W Rossmannie rozsądek mnie nie opuścił, do koszyka trafiły jedynie 2 szminki i 2 lakiery Wibo. Limitka Royal na paznokciach wygląda obłędnie, a tego cudnego złota brakowało w moich zbiorach.





Korzystając z jesiennych promocji w sklepie Skarby Syberii, obkupiłam się w kosmetyki Planeta Organica. Niedawno pierwszy raz miałam styczność z rosyjskimi kosmetykami i jestem ich coraz bardziej ciekawa.
Moje zamówienie: Planeta Organica - naturalny żel mus do mycia twarzy (oczyszczający)Planeta Organica - Tajska maska do włosów "blask i siła"; Planeta Organica - szampon wzmacniający; Apteczka Babci Agafii - aktywne serum na porost włosów i na koniec produkt z Fitocosmetic "Glinka Chińska Różowa Himalajska z Ekstraktem Złotego Korzenia"- łącząc ją z wodą ma przepiękny zapach.

Kilka rzeczy pokażę niebawem, przy kolejnym rozdaniu:)








W październiku udało mi się wygrać konkurs u Lady in black :)



Wygrana zamyka moje kosmetyczne nowości.

Szukając kurtki na zimę, pierwszy raz zdecydowałam się na kupno ubrania z Azji. Szczególnie zauroczył mnie kolor i kołnierz z kożuchem ! Zaleca się zwracać uwagę na wymiary, rozmiarówka lubi płatać figle i po dokładnym zmierzeniu wyszło, że S będzie na mnie idealna. No cóż, rękawy są odrobinę za krótkie, ale ogółem jestem zadowolona. Kurtka miała być typowo zimowa, bardziej zaliczyłabym ją do przejściówki jesienno/zimowej. Przesyłkę otrzymałam po ok. 2-3 tygodniach. Cena ok 110 zł.





Z SH też nie wyszłam z pustymi rękami. Nie lubię chodzić w swetrach i nie lubię zbyt dużo wydawać na swetry. Nie lubię też zimna a zaliczając się do niskociśnieniowców obecna temperatura nie dotyka mnie zbyt subtelnie - bez swetra się nie obejdzie. W ostatnim czasie upolowałam już sztuki, pokażę wam jedną z nich:) Swetry nawet na wieszakach wyglądają po prostu brzydko, ten przynajmniej na ciele prezentuje się idealnie!


Żakiet River Island - stan idealny a kolor przepiękny!


Chusta, którą zauważyłam będąc już przy kasie. Jest ogromna!



I na koniec wygrzebane w Biedronce z cyklu "pierdoły i pierdółki" - pieprz&sól.



Lumpexy uzależniają!

30 komentarzy:

  1. O ja kocham zakupy w lumpach;). Chustka idealna. Ja tez daje odpust z kosmetykami, bo tonę... To jest chyba uzależnienie, bo zebym jakoś gwałtownie wypiękniała... To nie zauwazylam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Sisi, utknęło mi to w głowie na cały dzień;p Chociaż przyznaj, że kupując jakiś nowy kosmetyk cud, to sama jego obecność na półce poprawia samopoczucie :)

      Usuń
  2. Zauroczyłam się w Twojej nowej kurtce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O Kochana! Ile nowości :) Gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również brałam udział w rozdaniu, jednak ktoś mi sprzątnął wygraną, nie wiesz kto to taki ?;DDD
    Żakiet i kurteczka świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestań, bo aż mi głupio;p Zawsze powtarzam, że na każdego przyjdzie pora w najmniej oczekiwanym momencie:))

      Usuń
  5. Bardzo fajne zakupy poczyniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie zakupy z Sh :D fajne nowości a kurtka cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh Sh to uzależnienie nie jednej kobiety:)

      Usuń
  7. kolor szminki z Rimmela cudo !:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również podeszłam do tematu promocji na spokojnie i kupiłam tylko kilka produktów, które na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne nowości, szczególnie podoba mi się paletka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś pierwszy raz wzięłam ją w obroty i jest obłędna pod każdym względem:) Chociaż wiem, że nie każdemu przypadną do gustu jej kolory:)

      Usuń
  10. Ładny zbiór nowości, życzę miłego używania :) Ten wosk mnie kusi ;) Ja straciłam głowę w rossmannie - jak zwykle ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. lakiery bardzo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne nowości :) aż miło oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie widziałam tak dużej liczby kosmetykow ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne zakupy :) Tez planuję teraz przystopować, przynajmniej do 2.12 czyli do dnia darmowej dostawy :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Zakupy ze Skarbow Syberii Najciekawsze

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam glinkę himalajską, ale niebieską. Super była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestuję i inne kolory, chociażby dla samego zapachu:)

      Usuń
  18. Oj ja nic nigdy nie miałam z Planeta Organica ;p i jestem megaaa ciekawa ich produktów ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę i szampon zostawiłam "na potem" bo chcę wykończyć zapasy, ale żel używam od kilku dni i jest naprawdę ciekawy:) Czytałam o nim dużo dobrego na blogach i chyba się bardzo polubimy:) A na Skarbach Syberii chyba wciąż trwają jesienne promocje:)

      Usuń
  19. Śliczne lakiery. Mi się bardziej podoba ten ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem ciekawa tych kosmetyków Skarby Syberii. Czy tylko droga interentową można je zamówić???

    OdpowiedzUsuń
  21. Hakuro H77 jest moim ulubieńcem- żaden inny pędzel nie sprawuje mi się tak idealnie jak ten :) Nie wyobrażam sobie zrobić makijaż bez niego.
    Lubię zamawiać ubrania z Chin- fakt, czasem rozmiarówki płatają figle, ale mam też wiele perełek za cenę ok. 20-40 zł które wyglądają, jakbym zapłaciła stówkę lub więcej ;)
    Na promocjach w Rossmanie też kupiłam pomadkę Kate Moss, ale nr 10, strażacką czerwień :)

    OdpowiedzUsuń