środa, 28 października 2015

Syis krem pod oczy - Recenzja


Krem pod oczy  od Syis wiele z nas znalazło we wrześniowym pudełku Shinybox. Używam go od dnia dostawy, czyli już ponad miesiąc, wiec czas na recenzję:)


Co obiecuje producent?  


"Data ważniści: koniec 01.2016

Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Świetnie radzi sobie z zasinieniami oraz drobnymi zmarszczkami pojawiającymi się wokół oczu. Dzięki zawartości cennego wyciągu z korzenia Tarczycy Bajkalskiej rozjaśnia, uelastycznia i wygładza delikatną skórę. Witamina B3 stymuluje syntezę kolagenu i spłyca zmarszczki. Zawarty w kremie kolagen działa regenerująco oraz odpowiednio nawilża skórę. Skóra staje się gładsza, lepiej odżywiona, a spojrzenie nabiera blasku.
 
Substancje aktywne:

Scutellaria Baicalensis Root Extract
Wyciąg z Korzenia Tarczycy Bajkalskiej wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe, przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe. Chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, opóźnia starzenie komórek i przywraca aktywność fibroblastów. Stosowanie kremu zawierającego baikalinę, skutkuje znacznym zwiększeniem elastyczności i jędrności skóry. Zawiera przeciwutleniacze takie jak Oroxylin A i Baikaleina.

Soluble Collagen
Kolagen odpowiada za utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia skóry, poprawia jej elastyczność oraz jędnrność. Zatrzymuje zarówno substancje hydrofilowe jak i lipofilowe. W ten sposób obniżona zostaje TEWL (transepidermalna utrata wody). Jego rozbite cząsteczki wnikają w głąb skóry, gdzie stają się materiałem budulcowym naturalnego kolagenu. Kolagen niweluje oznaki starzenia się skóry, uelastycznia i wygładza skórę.
 
NiacinamideWitamina PP/B3 poprawia ukrwienie skóry, stymuluje syntezę kolagenu w dojrzałych fibroblastach, spłyca drobne zmarszczki, uelastycznia skórę uszkodzoną promieniowaniem UV. Jest silnym antyoksydantem, zapobiega procesowi fotostarzenia. Niacinamid odbudowuje naturalną barierę ochronną zwiększając syntezę ceramidów, kwasów tłuszczowych i cholesterolu w przestrzeni międzykomórkowej, zwiększa nawilżenie i odżywia skórę. Zmniejsza przebarwienia, wykazuje działanie przeciwtrądzikowe."
 
Moja opinia: 
Dotychczas nie miałam styczności z kosmetykami Syis, eleganckie opakowanie z podpisem "professional" wydaje się kryć w sobie dobry kosmetyk. Data ważności upływa w styczniu 2016, dlatego chciałam go zużyć tej jesieni - kremy pod oczy wystarczają mi na długo. Opakowanie posiada wygodną pompkę, dodatkowo widać ile produktu pozostało wewnątrz. To tyle na wizualne spostrzeżenia, teraz przejdźmy do działania kremu:)
Kilka dni przed dostawą Shinyboxa zaczęłam używać Long4Lashes i jeśli czytałyście recenzję, wiecie, że miałam podrażnioną skórę wokół oczu. Największe podrażnienie utrzymywało się przez pierwsze 3 dni (teraz już nie mam z tym problemu). Oprócz podrażnienia, doszły zasinienia pod oczami, więc ucieszyłam się z kremu na zasinienia i pierwszego dnia zaczęłam go testować. Pierwsze wrażenie nie było przyjemne - dosłownie. Nakładając go na podrażnioną skórę, czułam pieczenie. Zmyłam go i nałożyłam krem za niecałe 15 zł od Eveline - świetnie. Kolejnego dnia było drugie podejście, pomimo pieczenia chciałam pozostawić go do rana, żeby zobaczyć jak sprawdzi się na zasinienia. Po ponad miesiącu stosowania muszę stwierdzić, że krem się niestety nie sprawdził. Przy mało wymagającej skórze, niezbyt przesuszonej okolicy oczu może jest w stanie się coś zdziałać, ale przy większych problemach nie działa praktycznie wcale - nawilżenie minimalne, zasinienia też delikatnie zmniejszył, ale od kremu pod oczy za około 30 zł oczekuje się znacznie więcej. Drobne zmarszczki jak były, tak są:)
 


Używacie? Co o nim sądzicie?:)

11 komentarzy:

  1. Nie znam tego kremu ale właśnie zamówiłam sobie z Avonu i mam nadzieję,że się sprawdzi :)
    Szkoda,że Twój się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś krem do twarzy Syis i byłam zadowolona :) Szkoda, że ten krem nie spełnił Twoich oczekiwań, w przypadku kremów pod oczy również jestem wymagająca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy o nim nie słyszałam i kiedy przeczytałam, że ma zmniejszyć zasinienia to miałam małą nadzieję, że rzeczywiście działa. Teraz trochę się boje, bo jest całkiem drogi a nie chcę kupować czegoś co być może się nie sprawdzić, ale wiadomo kosmetyki różnie działają na różne osoby. A sińce to mam ogromne. :D
    http://oczyoutsidera.blogspot.se/ klik

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy o nim nie słyszałam...
    Bardzo fajny blog, obserwuję i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też pierwszy raz go widzę, więc nie mogę zdać swojej relacji, ale Twoje spostrzeżenia wzięłam sobie do serca i rozglądać się za nim nie będę ;) Ale szczerze polecam krem pod oczy z Tołpy :) mam nawilżający i działa świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jego działanie zdecydowanie byłoby zbyt słabe dla mojej wymagającej skóry pod oczami, a pieczenia na pewno bym mu nie wybaczyła. Jedynie może dostać plus za opakowanie z pompką ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że i ja nie byłabym zadowolona za bardzo z niego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Firmę znam zaledwie ze słyszenia, ale po twojej recenzji na pewno po krem pod oczy nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że się nie spisał, coś czuję i że u mnie nie był by dobry

    OdpowiedzUsuń
  10. czyli w sumie troszkę taki mały bubel z kremu się okazał :)

    OdpowiedzUsuń