sobota, 24 października 2015

Long4lashes serum przyśpieszające wzrost brwi/rzęs - efekty po 5 tygodniach stosowania

Cześć dziewczyny:)

Jeśli jesteście ze mną dłużej, czytałyście to już mnóstwo razy. Jeśli nie, jeszcze raz napomknę - przez całe lato zmagałam się po ciąży z nadmiernym wypadaniem włosów i rzęs. Z włosami szybko sobie poradziłam, z rzęsami sytuacja była tragiczna. Wypadały przy każdym dotyku, przez co porobiły się prześwity. Nałożenie tuszu zupełnie nie poprawiało ich wyglądu, załamywałam ręce. Przez ponad miesiąc traktowałam je olejkiem rycynowym - na próżno. W końcu przyszedł czas na odżywkę, do których prawdę mówiąc jestem sceptycznie nastawiona.



Long4lashes zamówiłam na allegro, z przesyłką zapłaciłam bodajże 55 zł. Już na początku spotkały mnie schody. Sprzedawca się pomylił i zamiast serum do rzęs, wysłał mi serum do brwi. Zależało mi na czasie, więc zostawiłam swoją przesyłkę i zaczęłam kurację. Jeżeli jesteście ciekawe, obadałam składy obu produktów - serum do rzęs oraz serum do brwi. Czym się różnią? Skład mają identyczny, jedyną różnicą jest aplikator. W produkcie do brwi znajdziecie cienki pędzelek do precyzyjnej aplikacji, w moim serum przeznaczonym do brwi zamiast pędzelka znajdowała się gąbeczka.




Odżywkę aplikowałam każdego wieczoru przez 5 tygodni na rzęsy oraz na brwi ( nie żałując produktu). Pierwsze 3 dni moje powieki były okropnie podrażnione i myślałam, że już zrezygnuję z kuracji, ale dałam jej szansę i z każdym dniem było coraz lepiej. Okolica wokół oczu jest przesuszona, ale nic mnie nie boli, nie piecze.

Efekty zauważalne były najpierw na brwiach Mam spore braki od wewnątrz a także na górnym łuku. Brwi uzupełniają się w coraz szybszym tempie i w chwili obecnej po prostu je zostawiłam i swawolnie mnie obrastają.
Rzęsy były bardziej oporne, efekty były widoczne ok 1,5 tyg temu. Wciąż rosną, co bardzo mnie cieszy.  Dziury są już niewidoczne, rzęsy są  znacznie dłuższe, grubsze, elastyczniejsze i można zauważyć nowe włoski.

Poniższe zdjęcia oglądacie na własną odpowiedzialność - brwi są zarośnięte i nieestetyczne a skóra przesuszona odżywką:)

Przed kuracją :




Po 5 tygodniu:




 

10 komentarzy:

  1. Ja mam serum Inveo ale za wcześnie jeszcze żebym mogła wypowiedzieć się o efektach.U Ciebie widać efekty.Nie wiem czy bym się na nie zdecydowała skoro może podrażniać-niestety mam wrażliwe oczy i chyba wolałabym nie ryzykować :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Serum z L'biotici też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja Ci powiem że long4 lashes to jest moja miłość ^^) warte każdej wydanej złotówki ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt znakomity. Ja niestety zapominam o stosowaniu odzywki - mam jakaś z Shinyboxa. A rzęsy mam - inna sprawa, ze zawsze miałam - mało atrakcyjne:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt jest duży :D ale ja boję się takowych odżywek :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam to serum do rzęs, moich oczu na szczęście nie podrażniło

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jestem wierna fanką odżywki Long 4 Lashes. szczegóły tutaj: http://carmentestujekosmetyki.blogspot.com/2016/10/zabraam-sie-za-przetestowanie-synnego.html

    OdpowiedzUsuń