niedziela, 4 października 2015

Konturówki Essence 06,07,11,13,14 Recenzja

U każdej szminkomaniaczki nie może zabraknąć konturówek do ust!

Do konturówek nie przekonałam się od razu, do wszystkiego podobno  trzeba dorosnąć:) Na początku przygody z kolorem na ustach, musiałam się do niego przyzwyczaić. Prawdę mówiąc pierwsza konturówkę kupiłam dopiero rok temu!

Moje usta niczym nie różnią się od rzęs - są po prostu beznadziejne. Próba powiększenia ich konturówką jest dla mnie niewykonalna, ale pokochałam je za to, że trzymają szminkę w ryzach i nadają ustom kształt;)

W moim skarbcu szminkomaniaczki można doszukać się jedynie konturówek marki Essence i Golden Rose - czyli dobre i tanie!




Kredki różnią się od siebie nie tylko kolorem, ale również miękkością co ma wpływ na aplikację. 
( W rzeczywistości są znacznie ciemniejsze, nie udało mi się uchwycić ich naturalnego odcienia na zdjęciu powyżej)

14.

Piękna, klasyczna czerwień. Kredka, przez którą i dzięki której moja wewnętrzna chęć posiadania postanowiła kontynuować ich zbieractwo. Jest niesamowicie miękka, co nie stwarza problemów przy suchych ustach a wiadomo - nie zawsze są w idealnym stanie. Kredka  znacznie wydłuża trwałość szminki. Nr. 14 to konieczny must have!

13.
  Wciąż uczę się używać tej transparentnej kredki, przez swoje niewidoczne wykończenie ciężko jest mi wyrysować linię za którą nie powinna "wylewać" się szminka. To już wada moja, nie kredki:) Nie mogę jej nic zarzucić, bo faktycznie ułatwia późniejszą aplikację szminki.

07.

Pomimo ciekawego, delikatnego wrzosowego odcienia ta kredka mnie zawiodła. W porównaniu do swoich sióstr jest strasznie sucha i tępa. Zwykłe obrysowanie ust sprawia ból, nie mówiąc o wypełnieniu. Podkreśla każdą niedoskonałość na ustach. Możliwe, że to tylko pojedynczy egzemplarz, który okazał się bublem. Kolor bardzo mi się podoba i pewnie poszukam go u innych marek. 

06. 

Ciemny brąz wpadający w rudy. Mam kilka brązowych szminek o różnych tonach, więc wszelakie odcienie brązu z pewnością się u mnie nie zmarnują. Kredka jest miękka, przyjemna, jednak troche jej brakuje do nr 14, która pod tym względem jest idealna. Wracając do sedna - nie można tej konturówce nic złego zarzucić. 

11.

Jasny brąz, który dobrze zgrywa się ze szminka Golden Rose VM nr 03. Jest bardzo miękka, często używam jej na wyjścia po pampersy itd :) Świetnie sprawdza się przy makijażu dziennym - bez szminki. Utrzymuje się długo i nie przesusza ust.





Cena. ok 4-5 zł.

Jakie są wasze ulubione konturówki? Lubicie Essence?:)

11 komentarzy:

  1. mam 13 i 07, ten piękny róż też mi sie ciezko naklada, ale moze jeszcze inny kolorek kupie i nie bedzie taka sucha jak ta 07 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to jednak nie jest pojedynczy egzemplarz, a szkoda :)

      Usuń
  2. Jestem fanatykiem szminkowym. Opętana żądzą posiadania jak największej ilości szminek;). No ale coz- dopiero do konturówek dorastam. Mam jedną i jakos nie potrafię jej pokochać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. 07 najbardziej mi się podoba,szkoda,że sie tak kiepsko sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie nasycone kolory tych konturówek ; ) szkoda, że nie wszystkie się sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam 07 i zgadzam się co do niego, ale kolor jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam wszystkie, ciągle dokupuję następne i następne, moja ukochana 12 ciągle w zawrotnym tempie znika i znika :D ale tak to już jest, jak się jest makijażowym zapaleńcem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne kolorki :) wiele dobrego już słyszałam o tych konturówkach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam konturówkę z essence ale nie pamiętam nr, w każdym razie nie przypadła mi ona do gustu :)
    Wolę konturówki z golden rose :)

    OdpowiedzUsuń