wtorek, 29 września 2015

Wrześniowe denko

Zbieractwo do choroba, a niewykończone kosmetyki zalegają w łazience i zajmują niepotrzebnie miejsce - znacie to? :)
Robiąc porządki w końcu posegregowałam  prawie puste opakowanie, pokończyłam szampony, odżywki i żele do twarzy. Znalazło się nawet kilka tuszy, które już dawno powinny wylądować w koszu. Zdenkowany cykl zaczynam z nadzieją, że pomoże mi w utrzymywaniu szafek w ryzach bez starych kosmetyków.




1. Soraya morelowy peeling z kompleksem antybakteryjnym. Należy do peelingów gruboziarnistych, doskonale radzi sobie z usunięciem martwego naskórka. Skóra rano jest miękka i promienna. Świetnie sprawdza się również na ustach. Ma przyjemny zapach a dodatkowo wystarcza na kilka miesięcy.
KUPIE PONOWNIE

2. Kolastyna Body Slim termoaktywne serum wyszczuplająco - antycellulitowe na brzuch i pośladki. Smarowałam nim uda przed ćwiczeniami i efekty były spektakularne. Tkanka znacznie szybciej się spalała. W ciągu 3 tygodniowych, codziennych ćwiczeń i regularnego używania serum pozbyłam się całkowicie cellulitu. Przyjemnie rozgrzewał, chociaż nie każdy przepada za tym uczuciem - jest jeszcze wersja chłodząca:)
KUPIĘ PONOWNIE


3. Garnier Fructis, Oil Repair 3 Odżywka wzmacniająca do włosów suchych i zniszczonych. Odżywka ma bardzo gęstą konsystencję. Po użyciu włosy są lśniące i miękkie. Niestety, jest mało wydajna i przy długich włosach zużywa się ją w ekspresowym tempie.
BYĆ MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

4. Garnier Fructis Goodbay Damage Szampon wzmacniający do włosów bardzo zniszczonych. Świetnie się pieni i to chyba tyle? Moje włosy po nim się puszyły i to nie wina odżywki.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

5. Balea Oil Repair Spulung. Zapach na włosach utrzymywał się cały dzień! Po umyciu i nałożeniu odżywki były wygładzone i lśniące. Niestety, nie jest wydajna i tak małe opakowanie szybko się skończyło.
KUPIĘ PONOWNIE

6. Isana Professional Oil Care, kuracja do włosów z olejkiem arganowym. Delikatnie wygładzała moje suche, zniszczone włosy - nie był to efekt powalający. Wydajnością również nie zachwyciła, przy moich włosach musiałabym kupować 4 sztuki na miesiąc:)
BYĆ MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

7. Joanna Rzepa Szampon wzmacniający do włosów przetłuszczających się skłonnością do wypadania. Zawsze, kiedy zaczynają wypadać mi włosy kupuję ten szampon jako dodatek. Rzepa dobrze wpływa na skórę głowy, dobrze ją oczyszcza a włosy faktycznie nie wypadają w tak dużych ilościach. To czego w nim nienawidzę, to zapach. Po prostu śmierdzi.
KUPIĘ PONOWNIE


Nie, nie myję nałogowo twarzy żelami - są to opakowania z kilku miesięcy:)

8. Garnier, Czysta skóra, Antybakteryjny żel oczyszczający. Jeden z moich ulubionych żeli od lat. Daje uczucie idealnie oczyszczonej twarzy, jednak szybko ją ściąga i od razu muszę nałożyć krem. Nigdy nie zauważyłam, aby aby odblokowywał pory, ale lubię go za uczucie czystości.
KUPIĘ PONOWNIE

9. Clean&Clear głęboko oczyszczająca pianka. To już moje drugie opakowanie i z pewnością zostanie ze mną na dłużej. Znakomicie się pieni, przyjemnie pachnie. Oczyszcza skórę, nie przesuszając i nie podrażniając jej. Jest jednocześnie delikatna i silnie oczyszczająca.
KUPIĘ PONOWNIE

10. Lirene Oczyszczający żel peelingujący do mycia twarzy. Jest bardzo wydajny. Dobrze myje, delikatnie ściąga martwy naskórek. Skóra po umyciu jest miękka i oczyszczona.
KUPIĘ PONOWNIE



11. Elmex, Sensitive Plus z aminofluorkiem. Po wybielaniu zębów moje zęby do dziś są wrażliwe. W ciąży było to nasilone do takiego stopnia, że nie byłam w stanie wypić gorącej herbaty czy zjeść coś chłodnego. Po regularnym płukaniu Elmexem problem ten znacznie się zmniejszył. Zmiana szczoteczki, pasty nie pomoże tak dobrze jak ten płyn.
KUPIĘ PONOWNIE

12. Isana men Rasier Gel Ultrasensitive. Idealnie sprawdza się przy goleniu, skóra jest przyjemna w dotyku, gładka i nie podrażniona - mój odwieczny problem!
KUPIĘ PONOWNIE


13. Cetaphil Balsam do twarzy i ciała. W moim domu znajdzie się jeszcze kilka opakowań Cetaphilu, zawsze otwieram nowy zanim zużyję poprzednika. Jeżeli chodzi o ekstremalne nawilżenie w krótkim okresie czasu, Cetaphil w moim przypadku wygrywa. Używam go od 5 lat i jeszcze mnie nie zawiódł. Łagodzi zmiany trądzikowe, nawilża, dobrze spisuje się pod makijażem, jest świetny na uczulenia i wysypki, wydajny.... jeszcze wymieniać?:)
KUPIĘ PONOWNIE

14. Olej kokosowy, zazwyczaj kupuję na allegro od przypadkowego sprzedawcy. Olej używam podczas kąpieli, jako zamiennik balsamu.
KUPIĘ PONOWNIE

15. Nivea Fresh natural, antyperspirant w kulce. Jeden z niewielu antyperspirantów, który nie podrażnia mojej bardzo wrażliwej skóry.
KUPIĘ PONOWNIE


16. Lovely Pump up. Pogrubia, wydłuża, rozdziela i to za niewielkie pieniądze. Czego chcieć więcej?:)
KUPIĘ PONOWNIE

17. Eveline serum do rzęs z olejkiem arganowym 5 w 1. Jako odżywka nie spisał się w ogóle, jednak doskonale sprawdza się jako baza pod tusz. Rzęsy są wyraźnie grubsze i dłuższe.
KUPIĘ PONOWNIE

18. Eveline Skoncentrowane serum do rzęs 3 w 1.  Działa podobnie jak wersja z olejkiem arganowym, jednak mam wrażenie, że poprzednik bardziej podkreśla rzęsy.
BYĆ MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

18. Loreal False Lash Wings Intenza Mascara. Pełną recenzję mogłyście zobaczyć tutaj. Wydłuża, rozdziela rzęsy. Jego główna wada to cena.
BYĆ MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

19.Maybelline Colossal Volume Expreess100% black.  Świetnie pogrubiał i wydłużał. Nie sklejał krótkich rzęs. Był moim ulubieńcem przez wiele lat.
KUPIĘ PONOWNIE



Znacie któreś z tych kosmetyków? Sprawdziły się?:)

14 komentarzy:

  1. Mam odzywke Garniera.Na początku nie byłam z niej zadowolona bo myslałam,że obciąża i przetłuszcza mi włosy po olejowaniu ale okazało się,że winowajcą był szampon Joanny który z domyciem tego oleju sobie nie radził :P Teraz uzywam i jest całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo tego zużyłaś :) lubię ten tusz z lovely :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, spore to denko. I jest moja ulubiona odżywka z Garnier ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo tego!

    Znam tylko olej kokosowy i bardzo go lubię. Używam do włosów i do skóry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo tego!

    Znam tylko olej kokosowy i bardzo go lubię. Używam do włosów i do skóry.

    OdpowiedzUsuń
  6. A olej kokosowy to chyba sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja ostatnio olej kokosowy uparcie ssę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten szampon oraz odżywkę z Garniera, ale byłam z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam Cię do zabawy Liebster Blog Award poprzez nominowanie Ciebie i Twojego bloga. Więcej informacji u mnie w notce ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. tusz 18 mam i bardzo mi pasuje :) z reszty miałam tylko olej kokosowy

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, ile tych maskar poszło :) Ja zawsze jedną otwieram i tak po kolei ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mascary leżały wyschniete od dłuższego czasu i w końcu kiedy pozbieralam rzeczy do denka poszły do kosza :)

      Usuń
  12. Lubię odżywki z Garniera i Isany oraz tusz z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń