niedziela, 27 września 2015

Dangerous purple

Kolejna nudna, długa niedziela za mną - bez wyrzutów sumienia mogę usiąść z paletami i pobawić się pędzlami. Od kilku dni mój organizm w ramach kuracji przyjmuje bombę hormonalną, więc tylko czekam na totalny wysyp trądziku i spuchniętej twarzy, która niebawem pewnie zniknie z bloga na długo. Póki co czas na makijaż!
Fiolet? Ciężki temat, ale lubię nim wydobywać kolor tęczówki. Przy okazji możecie zobaczyć jak na ustach wygląda matowa szminka GR w numerze 13 o której pisałam tutaj.








Co wolałybyście w rozdaniu? Kolorówkę czy pielęgnacje?

6 komentarzy:

  1. Piękny makijaż i cudny kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię fiolet, podkreśla kolor oczu. ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie moje kolorki ale makijaz prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że te hormonalne "przyjemności" jednak Cię ominą... ;)

    OdpowiedzUsuń