poniedziałek, 29 czerwca 2015

ZOEVA SMOKY - Recenzja, swatche [Dużo zdjęć]



Zakup pierwszej palety Zoeva odkładałam przez dłuższy czas - po prostu nie mogłam się zdecydować, wszystkie wyglądają wyjątkowo! Sugerowałam się paletą, w której przeważają maty. W końcu padło na Smoky. Przyjrzyjmy się jej z bliższa.

Paleta przychodzi do nas w tekturowym nasuwanym opakowaniu, Wewnątrz czeka na nas pięknie wykonana tekturowa kasetka zamykana na magnes. Samo dotykanie i patrzenie na nią już sprawia wizualną przyjemność!

W środku znajduje się 10 cieni - 8 matowych oraz 2 perłowe. Nie znajdziemy w niej lusterka, jednak zupełnie mi to nie przeszkadza. Gama kolorystyczna jest ciemna, paleta przeznaczona jest do makijaży wieczorowych, ale oczywiście można równie dobrze wykonać makijaż dzienny. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że szary oraz wrzosowy cień są w jasnych odcieniach, natomiast na powiece są znacznie ciemniejsze niż w kasetce.















Każdy z cieni jest bardzo dobrej jakości, mają masełkową, aksamitną konsystencje, dobrze się blendują i nie zanikają na powiece podczas rozcierania. Pigmentacja cieni to jedna z cech , dla których trzeba kupić paletę! Mam tłustą cerę i powieki, razem z bazą cienie utrzymują się cały dzień, dla mnie to wielki plus. Zakup palety to duże prawdopodobieństwo, że przynajmniej 1 z cieni nie będzie używany. Smoky jest tak skomponowana, że każdy odcień znajdzie swój czas a niektóre, to prawdziwe perełki.
Cienie są w chłodnej tonacji, każdy ma swoją nazwę:

1.RELIEVE THE MOON - Niesamowicie napigmentowany matowy odcień beżu.
2. SLEEP TO DREAM - Przygaszony, szary odcień, który w rzeczywistości jest znacznie ciemniejszy.
3. SOUL SEARCHING - Szampański cień, który może być wisienką na torcie w każdym makijażu. Na powiece wygląda niesamowicie.
4. SWEET SMELL - Pierwszy idealnie brązowy odcień, w chłodnej tonacji do podkreślenia załamania powieki. Męczę go przy każdym makijażu.
5. DARK EDGE - Drugi i ostatni perłowy cień w palecie w kolorze ciemnej zieleni. Delikatnie połyskuje na złoto.
6. DUST & MEMORIES - Zgaszony wrzosowy odcień, który tak jak w przypadku szarego cienia, w rzeczywistości jest ciemniejszy.
7. SMOKY WISHES -  Ciemny brąz, który jako jedyny ma delikatne ciepłe tony.
8. ELEGANT CHAOS - Ciemno śliwkowy odcień
9. ASHES AWAKE - Chłodny, piaskowy ciemny brąz
10. REAL LIGHT - Idealna głęboka czerń, której nie mogło zabraknąć w tej palecie.

(Na zdjęciu odcień ELEGANT CHAOS wyszedł słabo roztarty, ponieważ nałożyłam w tym miejscu za dużo bazy. Rozciera się tak, jak pozostałe cienie widoczne poniżej)








Koszt palety to ok. 72 zł (mintishop).
Które z palet Zoeva już macie i które polecacie?:)

7 komentarzy:

  1. Bardzo mi się ta paleta podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po dłuższym czasie zabawy z nią mogę śmiało stwierdzić, że jest to must have z palet zoevy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi się marzy jakaś paletka w fioletach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje takich palet:)
      A może sleek - Vintage Romance albo jedna z Bh cosmetics?

      Usuń
  4. Uwielbiam tą paletę. Jedynie czerń mogłaby być nieco ciemniejsza, bardziej czarna. Taka jak np. w KOBO

    OdpowiedzUsuń